4 miliardy straty w branży fitness! Rząd szykuje się na batalię.

odszkodowania dla branży fitness
" Jeśli nie mamy pieniędzy na to żeby przedsiębiorcom zapłacić to nie możemy ich zamykać."
Czas czytania: 3 min

Dzisiaj w Polsat News Tomasz Napiórkowski jako przedstawiciel branży fitness odpowiadał na pytania związane z akcją pozwu zbiorowego Polskiej Federacji Fitness w sprawie odszkodowań za nielegalny lockdown.

W pierwszym lockdownie było straszenie pozwami zbiorowymi, było duże zamieszanie, ale w końcowym efekcie nic z tego nie wyszło poza mocnym nagłośnieniem sprawy. Obecnie branża jest jest już zdesperowana i nie cofnie się przed niczym aby uchronić swoje biznesy od całkowitego bankructwa. Tym razem przedstawiciele postanowili złożyć kilkaset lub kilka tysięcy osobnych pozwów koordynowanych przez jedną kancelarię prawną. Każdy podmiot otrzyma swój własny wyrok.

W pierwszym etapie branża będzie starała się wykazać, że lockdown jest nielegalny co będzie podstawą i głównym filarem w walce o odszkodowania. Wyrok dotyczący zakładu fryzjerskiego może być przełomem w walce z bezprawnymi działaniami rządu gdyż całkowite zakazywanie prowadzenia działalności jest niezgodne z obecnie obowiązującym prawem. W walce o odszkodowania planowane jest uwzględnienie odliczenia pomocy, którą otrzymali właściciele klubów, trenerzy z tarczy finansowej. Natomiast odszkodowanie ma pokryć resztę strat, które poniosła branża fitness.

Branża fitness nie otrzymała pomocy z tarczy finansowej?

Część podmiotów otrzymała wsparcie. Było to około 15% podmiotów z całej branży. Wsparcie nie jest adekwatne na ten moment do strat jakie ponosi branża fitness, a wciąż wiszące w powietrzu widmo dalszego przedłużania lockdownu zmusza do natychmiastowego podejmowania decyzji o prowadzeniu działalności bądź jej zamknięciu w celu uniknięcia generowania kolejnych dużych start. Właściciele nie mogą już sobie na to pozwolić.

Rząd – jesteśmy w stanie wyższej konieczności.

Rząd powołuje się na ochronę zdrowia i życia ludzi i w ostatnich wypowiedziach minister zdrowia zaznaczył jasno, że nie interesuje go ekonomia w tej chwili bo troska o życie ludzi jest ważniejsza. Według dziennikarki Polsat News cios zadany branży fitness nie jest celowy. Jest to działanie, które ma na celu ochronę Polaków.
W Niemczech wszyscy przedsiębiorcy dostali informację, że podczas zamknięcia dostaną rekompensatę w wysokości 90% wysokości obrotów w podobnych okresach w poprzednich latach. Niemcy to jeden z najbogatszych krajów na świecie i stać je na całkowity lockdown. W Polsce sytuacja ma się zgoła inaczej. Państwo nie jest w stanie wypłacić odpowiednich kwot, które zrekompensują całkowite zamknięcia więc powinno pozostać przy dużych obostrzeniach, ale nie powinno całkowicie zakazywać prowadzenia działalności gospodarczej.

Tomasz Napiórkowski powiedział:
” Jeśli nie mamy pieniędzy na to żeby przedsiębiorcom zapłacić to nie możemy ich zamykać.”

Co jest ważniejsze ekonomia czy zdrowie Polaków?

Cały czas trwa walka o wyjaśnienie tej kwestii i tutaj nie ma zgody. Jeśli nie będzie całkowitego zamknięcia rząd sugeruje, że będzie znaczny wzrost zakażeń co w przypadku branży fitness nie ma jasnego potwierdzenia w badaniach. Jeśli natomiast pozostaniemy przy zamknięciu jak jest obecnie to pewne jest to, że wiele działalności gospodarczych będzie musiało zniknąć już na stałe ponieważ przedsiębiorcy zbankrutują. Już były przypadki samobójstw z powodu kłopotów przez wprowadzanie obostrzeń.

16 października branża fitness została zamknięta i do tej pory na dzień 9 stycznia na konta właścicieli klubów nie wpłynęła żadna pomoc.

Czy rząd za wszelką cenę nie pozwoli otworzyć się branży fitness bez twardych dowodów na skuteczność tego wyboru?

Musimy znaleźć kompromis, a nie popadać w skrajności. W rozważaniach czy to dobrze, że właściciele próbują w jakiś sposób omijać prawo odpowiedź jest jedna. Nie mają innego wyjścia. Można również powiedzieć, że to rząd w tym momencie omija prawo zamykając niekonstytucyjnie działalności gospodarcze. Jeśli ktoś nie dostał pomocy od Państwa, a to nie daje mu możliwości prowadzenia działalności na starych zasadach to musi się dostosować pod nowe. Koszty stałe takie jak leasingi za sprzęt, kredyty, czynsze trzeba płacić więc każdy kto chce uratować swój biznes musi podejmować jakieś działania.

Każdy miesiąc zamknięcia to jest kilkaset milionów straty dla branży. Średnio dla każdego klubu przy utrzymaniu przypada około 100zł od metra kwadratowego.

“Na ten moment możemy śmiało powiedzieć, że straty przekroczyły 4 miliardy złotych” powiedział w rozmowie z Polsat News Tomasz Napiórkowski co jest gigantyczną kwotą, a straty te będą odrabiane przez bardzo długi czas zwłaszcza, że ludzie coraz chętniej ćwiczą w domach i na powietrzu i nie spieszy im się z powrotem do fitness klubów. Sądzimy, że spadek zainteresowania fitness klubami może wynosić około 50% co w wielu przypadkach będzie zabójcze dla tego biznesu.

Premier Morawiecki skierował do trybunału konstytucyjnego rozporządzenie, które może uniemożliwić kierowanie spraw do sądu.

Artur Cichecki

Polecamy także:

Siłownie otwarte dopiero w czerwcu? To możliwe! – MEGAFORMA

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Powiązane posty

Głowa to podstawa!

Czas czytania: 3 min Kiedy trenujemy, czynnie uprawiamy sport i po prostu dbamy o swój wygląd i muskulaturę, często martwimy się o przysłowiowe spadki mięśniowe, kontuzje, czy ewentualnie serce.

Full body workout – trening dla każdego?

Czas czytania: 2 min Najbardziej znany trening w świecie siłowni – full body workout, czyli trening całego ciała. Jak uważacie, jaki procent społeczeństwa wykonuje ten właśnie trening? Ma swoich