Cechy dobrego trenera personalnego

MYB_Main-slider_02
Czas czytania: 2 min

Trener personalny jest trochę jak psycholog – doradzi, podpowie. Jest też trochę jak kumpel – możesz mu wszystko opowiedzieć. Ale ta relacja nie może być ani za bardzo “kumpelska” ani za sztywna… Trudny temat. Podpowiadamy zarówno trenerom, jakie są pożądane cechy, jak i klientom – czego powinni szukać.

  1. Trener to kumpel.

Powiedzmy sobie wprost: klient przychodzi do trenera po ludzku, po koleżeńsku. Chce pogadać, opowiedzieć o tym, co u niego. Zawsze wybieramy takich trenerów, z którymi “łapiemy flow”. Nikt nie lubi godzinę milczeć i ćwiczyć. A jednak zadaniem trenera jest to kumpelstwo równoważyć. Macie do wykonania pewną pracę i on nie może dopuścić do tego, żeby trening był po prostu przegadany.

2. Trener to trochę psycholog. Serio.

Kiedy już rozmawiasz z tym trenerem, a on staje się Twoim kumplem, często pytasz go o radę. Trener, podobnie jak fryzjer, czasem z przymusu zostaje psychologiem. Bardzo wielu klientów lubi te 60 minut treningu dlatego, że osoba zupełnie neutralna będzie miała okazję im powiedzieć, co myśli i co radzi na temat, który ich gryzie. Dlatego trener, poza kumpelską gadką, musi też umieć dobrze i uważnie słuchać – to na pewno sprawi, że klienci do niego wrócą.

3. Trener to autorytet.

W jednej z ankiet studentka socjologii zapytała: komu ufasz? Wśród odpowiedzi był i lekarz, i trener. I komu ufają klienci? Większość jednak trenerowi. Stoi za nim wiedza i doświadczenie, podobnie jak za lekarzem, ale jest też człowiekiem z krwi i kości, który wchodzi z klientami w relacje i to podnosi jego wiarygodność. Chętniej wierzymy osobie, którą znamy niż obcej – nawet jeśli mamy do czynienia z autorytetem medycznym. To trenera klienci pytają o zdanie w temacie treningu, odżywiania, ćwiczeń… Dlatego też chętniej udajemy się do tego, który budzi nasz szacunek.

4. Trener to jednak trener. Przede wszystkim.

A teraz uwaga do wszystkich klientów: nie zapominaj, po co przyszedłeś do trenera. Jest on Twoim kumplem, autorytetem, a nie raz doradzi i wtedy będzie Twoim psychologiem. Ale pamiętaj, że jednak jest on przede wszystkim trenerem. Klienci często wybierają tych, z którymi dobrze im się rozmawia, którzy potrafią te 60 min wykorzystać na nawiązanie kontaktu – i dobrze. A jednak nadrzędnym celem tych spotkań jest sylwetka, forma i kondycja. Dlatego z jednej strony – oczywiście, wybierz trenera, z którym dobrze Ci się współpracuje.

Z drugiej jednak: nie utrudniaj mu tej pracy. Bo to jego zadanie, by między rozmową, poradą, a zabawnym żartem, znaleźć jeszcze czas na trening, poprawę techniki i nowy plan.

Polecamy także:

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Powiązane posty

Cukrowe fakty i mity w pigułce

Czas czytania: 2 min Przez lata wokół cukru powstało wiele mitów. Niektóre wzięły się z plotek, inne z badań, których wyniki już dawno są nieaktualne, a jeszcze inne powstały

Jak po prostu zacząć ćwiczyć?

Czas czytania: 3 min Temat „jak zacząć ćwiczyć” to jeden z najpopularniejszych tematów na wielu blogach sportowych. Zachodzą w głowę nie tylko klienci, ale też specjaliści – jak zmotywować,

Jak zmieniać nawyki krok po kroku?

Czas czytania: 2 min Znamy wszyscy ten schemat: nic się nie dzieje, jemy źle, nie trenujemy, a potem nagle pojawia się jakiś bodziec, motywacja… I chcemy zmieniać wszystko, jeść