Cele treningowe. Po co są i jak je wyznaczać?

aim
Czas czytania: 4 min

Nic nie frustruje tak, jak cel, który staje się nieosiągalny. Jeśli próbujesz trenować, ale ciągle nie udaje Ci się osiągnąć celu – prawdopodobnie będziesz coraz bardziej zirytowany, a Twoja motywacja zacznie spadać. W końcu dojdziesz do wniosku, że nie musisz trenować – skoro i tak nie ma różnicy i nie osiągnąłeś żadnego ze swoich celów, po co to robić? Zanim się załamiesz, sprawdź nasz artykuł. Sztuka wyznaczania celów jest pierwszą sztuką, którą musisz opanować, by zacząć je realizować.

Nieważne, czy zaczynasz trenować, czy jesteś starym wyjadaczem na siłowni – cel uskrzydla wtedy, kiedy go realizujesz. Dlatego zacznij trzymać się zasad, by sobie ten cel wyznaczyć, a zobaczysz, że będzie Ci łatwiej motywować się do podejmowania treningowych wyzwań. Poświęć chwilę czasu, by zastanowić się, po co właściwie trenujesz. Jeśli dla zachowania obecnej kondycji, zdrowia i sylwetki – cudownie, to świetna motywacja. Podobnie, jeśli robisz to dla siebie, bo lubisz, a trening Cię odstresowuje – brawo. W tych przypadkach nie będziesz potrzebować dodatkowej motywacji, bo trening stał się częścią Twojego stylu życia.  Jednak w każdym innym wypadku potrzebny będzie lekki lifting Twoich celów… sprawdź sam. Usiądź, weź kartkę papieru i odpowiadaj na pytania:

– po co jesteś na siłowni? Czy masz konkretny cel, czy robisz to wyłącznie dla przyjemności? Jeśli robisz to dla przyjemności – siłownia jest elementem Twojego stylu życia i nie musisz się dalej zastanawiać. Ale jeśli jeszcze nie przekonałeś się do „treningu dla treningu” i chcesz osiągnąć konkretne cele – to jest moment, by się nad nimi zastanowić i je sprecyzować;

– jeśli masz cel; np. zrzucić 5 kg, wymodelować sylwetkę, przygotować się do maratonu, innych zawodów – określ go teraz. Cel musi być po pierwsze konkretny. Nie mówisz „chcę schudnąć”, tylko: „chcę schudnąć 5 kg w 2 miesiące, zaczynam dziś”; nie mówisz „wystartuję w maratonie”, tylko: „w październiku 2021 wystartuję w maratonie warszawskim”. Nadanie swojemu celowi konkretnej wartości (-5 kg) i konkretnej daty realizacji (np. październik 2021) sprawia, że wiesz, do czego zmierzasz i w konkretnym terminie będziesz mógł zweryfikować, czy cel udało się osiągnąć, czy chociaż się do niego zbliżyć;

– jak daleko jesteś od swojego celu w tej chwili (kondycyjnie albo fizycznie – czy zawody odbywają się za pół roku, czy za miesiąc; czy jak dotąd biegałeś w zawodach na krótsze dystanse, czy też te będą Twoje pierwsze). Ta świadomość pozwoli Ci zrozumieć, kiedy możesz realnie osiągnąć cel. Jeśli chcesz zrzucić 5 kg, ale został tydzień czasu – tylko doprowadzisz do stanu irytacji, więc warto swój cel zmodyfikować; jeśli chcesz przebiec maraton za miesiąc, a nigdy nie biegałeś – Twój organizm nie jest na to gotowy. Na tym etapie możesz zweryfikować, na ile Twój cel jest realistyczny;

– kiedy możesz osiągnąć swój cel? Co on dla Ciebie oznacza (czy przygotowanie się do maratonu oznacza, że będziesz w stanie go przebiec w dowolnym czasie, czy też chcesz zrobić życiówkę albo pobić rekord; czy utrata 5 kg to cel, czy potem planujesz dalsze kroki)? Zauważ, że nie pytasz już, kiedy chcesz, a kiedy możesz – jeśli już wiesz, jaki jest Twój cel, teraz określ jego realność. Dobrze też wiedzieć, co ten cel ze sobą niesie – inaczej będziesz się przygotowywać do realizacji życiowego rekordu, a inaczej, jeśli Twoim celem jest po prostu sprawdzić się poprzez np. udział w zawodach;

– czy to jest realne (możesz chcieć być gotowym na triatlon za miesiąc – ale jeśli nie umiesz jeszcze pływać, będzie to mało realistyczne)? Na to pytanie odpowiadałeś sobie już wcześniej, ale teraz możesz – w razie potrzeby – np. rozbić swój cel na małe kroczki. Jeżeli chcesz wziąć udział w triatlonie – ok, ale może ten cel będzie miał kilka etapów; nauczyć się pływać, doskonalić technikę, przygotować się, wziąć udział. Może jego realizacja potrwa, ale jeśli konkretne etapy będą dobrze zaplanowane – wszystko jest możliwe;

– wyznacz datę. Może to być np. pierwszy tydzień września, 15 czerwca, etc – niech będzie jak najbardziej precyzyjna. Możesz zmienić datę, która pojawiła się w Twojej głowie, gdy odpowiadałeś na pierwsze pytanie – wtedy jeszcze wizja Twojego celu nie była tak jasna jak teraz. Nowa data powinna uwzględniać całą resztę przemyśleń, które masz za sobą.

Zachowaj tę kartkę – najlepiej w miejscu, w którym będziesz o niej pamiętać aż do dnia wyznaczonego jako termin realizacji celu (np. w kalendarzu). Wracaj do niej zawsze, kiedy zabraknie Ci motywacji. Dzięki temu będziesz wiedział, że trenujesz w jakimś konkretnym celu – to Twój cel, sam go wyznaczyłeś, Twoje marzenie. Dodatkowo, jeśli prawidłowo oceniłeś realną datę osiągnięcia celu – na pewno Ci się uda, a wtedy możesz szukać nowych motywacji i wyzwań. Pamiętaj, aby nie być wobec siebie zbyt surowym – lepiej wyznaczyć sobie cel realistycznie i wytrwale do niego zmierzać, niż rozczarować się faktem, że nie możesz czegoś osiągnąć, bo przecież możesz zawsze – to tylko kwestia czasu i odpowiedniego planowania. A jeśli data się zbliża, ale nie osiągnąłeś celu?

Warto pochylić się nad nim raz jeszcze. Może zweryfikować, czy plan był skuteczny i sprawdzić, na ile blisko celu się znalazłeś. Jeśli jesteś na dobrej drodze – możesz nadal go osiągnąć. Wystarczy ustalić sobie nowy, realistyczny termin. Sprawdzić, czy na pewno działałeś zgodnie z planem i robiłeś wszystko, by ten cel osiągnąć. Być może nie był dla Ciebie tak istotny, jak myślałeś, skoro jednak zrezygnowałeś z jego realizacji? A jeśli był – potraktuj to jako lekcję. Nie poddawaj się i zmierzaj dalej do celu, z nową datą realizacji. Prędzej czy później na pewno się uda, a czas poświęcony na dodatkowe działania też czegoś Cię nauczy – choćby planowania, przy kolejnym celu, który sobie wyznaczysz.

Polecamy także:

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Powiązane posty

Trening podczas miesiączki

Czas czytania: 2 min Tytułowy wątek rozważany jest bardzo często – zwłaszcza przez kobiety, które są na początku swojej przygody z treningami. Czy można trenować podczas miesiączki? Nie ma