Czy można być uzależnionym od cukru?

AdobeStock_319377582-695x462
Czas czytania: 2 min

Jednym z żywieniowych przekonań, które występuje w obiegowej opinii jest zjawisko uzależnienia od cukru. Zdarza się niekiedy, że porównuje się go nawet do narkotyków (oczywiście w sposób trochę groteskowy!). Ów teoria jest jednak bardzo iluzoryczna  i można ją podważyć zarówno dowodami naukowymi, jak i argumentami z życia codziennego.
Dlaczego nie występuje coś takiego, jak uzależnienie od cukru? Dowiedzmy się!

Ochota na słodkie

Pierwszy i najprostszy przykład: kiedy dopada nas ochota na słodkie sięgamy z reguły po batonik, czekoladę, ciasto. Dlaczego nie chwytamy za cukierniczkę i nie jemy cukru łyżkami – skoro podobno jesteśmy od niego uzależnieni? Może dlatego, że sam w sobie cukier nie ma tak naprawdę do zaoferowania żadnych walorów smakowych. Można by się pokusić o stwierdzenie, że jest nawet niezbyt smaczny.

Musimy pamiętać, że wszelkiej maści słodycze, to najczęściej połączenie cukru z tłuszczem oraz wzmacniaczami smaku – a to finalnie daje nam taki efekt i taki produkt, wobec którego faktycznie, może być ciężko się oprzeć.

Zwróćmy także uwagę, że nawet sięgając po czysty cukier, towarzyszy temu inny produkt – jak chociażby kawa, czy herbata.

Badanie

W 2017 r. zostało opublikowane badanie, do którego udziału zaproszono prawie 1500 studentów. Ich zadaniem było wypełnienie ankiety, która m.in. dotyczyła uzależnienia od żywności. Mieli oni dopasować objawy uzależnienia do jednej z wybranych kategorii:
– żywność słona i niskotłuszczowa,
– żywność słodka i niskotłuszczowa,
– żywność słodka i tłusta,
– żywność słona i tłusta.

Jak pokazało badanie, najbardziej uzależniająca okazała się żywność słona i tłusta (czyli głownie fast foody i wszelkiej maści przetworzone produkty wytrawne).
Drugie miejsce zajęła żywność tłusta i słodka (co dają nam np. batoniki, ciastka, czekolada).
Z kolei produkty słodkie i słone, ale niskotłuszczowe – były daleko w tyle.

Jak sugerują autorzy, sam w sobie cukier przyczynia się w stopniu minimalnym do uzależnienia od żywności.

Gdzie zatem leży problem?

Problem leży w kwestii smakowitości żywności. Jest to kwestia indywidualna i najchętniej sięgamy po te pokarmy które najbardziej nam smakują. Satysfakcja (a niekiedy nawet euforia) ze spożytej smakowitej żywności jest naszą indywidualną reakcją oraz kwestią naszej relacji z jedzeniem. Kiedy stajemy w obliczu możliwości spożycia naszego ulubionego produktu, to poziom kontroli relatywnie się zmniejsza. Rzadko kiedy ktoś kończy na kostce czekolady, czy łyżeczce Nutelli. Z reguły machina rusza i ciężko ją zatrzymać. Tym samym, nadmierna konsumpcja tejże smakowitej żywności. Może doprowadzić do o wiele gorszej kontroli hamowania = dużo łatwiej będziemy ulegać pokusie jedzenia (jak uzależnieni).

Reasumując

Nie jest prawdą, że uzależnia nas sam w sobie cukier. Jesteśmy na swój sposób uzależnieni od wysoko smakowitych pokarmów – produktów, które są dla nas wybitnie smaczne i których spożycie chociażby daje nam radość, czy smakową satysfakcję. Niekiedy pokarmy te w ogóle nie muszą być słodkie, co definitywnie wyklucza sam cukier, jako substancję, która uzależnia.

Polecamy także:

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Powiązane posty

Trening podczas miesiączki

Czas czytania: 2 min Tytułowy wątek rozważany jest bardzo często – zwłaszcza przez kobiety, które są na początku swojej przygody z treningami. Czy można trenować podczas miesiączki? Nie ma