Depresja to nie fanaberia. To choroba. Kiedy pojawia się najwięcej objawów depresyjnych?

Young alone girl feeling sad
Czas czytania: 3 min

Dziś przychodzimy do Was z ważnym tematem – przedłużające się restrykcje mają zły wpływ, nie na naszą fizyczność, a… na psychikę. Mówi o tym dr hab. Małgorzata Gambin z UW. Teoretycznie o tym wiemy, ale warto pamiętać szczególnie teraz – może dzięki temu poczujecie się lepiej sami ze sobą, a może pomożecie komuś bliskiemu.

Depresja to trudna choroba, a nie tylko fanaberia. Pisaliśmy o tym wcześniej, przy okazji Dnia Walki z Depresją, a jednak temat jest na tyle ważny, że warto o tym przypominać. Oczywiście, przejawianie pewnych symptomów depresyjnych to nie to samo, co bycie w depresji. Każdy z nas na pewnym etapie swojego życia może wykazywać objawy depresji – pogłębiony smutek, przedłużający się stan zniechęcenia i przemęczenia, mogą być wynikiem trudnych sytuacji życiowych albo traumy, którą przeżywamy. Jednak taki stan nie jest równoznaczny z depresją, choć może do niej prowadzić. Dlatego warto od razu sięgać po pomoc – na początek przyjaciół czy rodziny, a jeśli to nie wystarczy, to psychoterapeuty.

Według wypowiedzi dr hab. Małgorzaty Gambin, na którą się powołaliśmy, symptomy depresyjne i przypadki depresji pojawiały się w większej ilości zwłaszcza w okresach przedłużających się restrykcji i pojawiających się nowych obostrzeń. Co ciekawe, wtedy właśnie depresja dotykała też młodych ludzi, którzy z definicji nie powinni być podatni na takie choroby. Pandemia zatem ma zasadniczy wpływ na naszą psychikę. Brak możliwości zaspokojenia potrzeb społecznych, jak spotkania ze znajomymi, wspólne wyjścia, imprezy, okazje, powoduje stan depresyjny, utratę poczucia sensu, motywacji i energii. Zamknięcie w domu, w czterech ścianach (stosunkowo małych niejednokrotnie), powoduje utratę motywacji i chęci do życia. Według badań podczas lockdown ludzie tracą wiarę we własne możliwości z powodu utraty “normalności” i wolności, do której jesteśmy przyzwyczajeni.

Jak się okazuje, spadek symptomów depresyjnych nastąpił latem – czyli wtedy, kiedy restrykcje były luzowane, a życie wracało do względnej normalności.

Prawdopodobnie wpływ na ten stan ma także pogoda, dłuższe i słoneczne dni, które sprawiają, że mamy więcej energii – istnieje więc szansa, że i tego roku lato przyniesie nam trochę pozytywnej energii.

Jednak warto skupić się na tym, co można zrobić tu i teraz, by zachować namiastkę normalności i nie dać się depresji:

  • TRENUJ! Radzimy to w każdym artykule i w każdym poście. Trening daje endorfiny, energię i siłę.
  • SPOTYKAJ SIĘ Z LUDŹMI. Zaproś znajomych, wyjdźcie na wspólny spacer, spotkajcie się w lesie czy parku – dajcie sobie szansę, by znaleźć normalność tam, gdzie chwilowo jej nie ma.
  • JEDZ ZDROWO. Zrób sobie małą przyjemność raz na jakiś czas. Ale tak poza tym – pilnuj zdrowej, odżywczej diety. Jesteś tym, czym jesz i to nie jest tylko frazes. Zdrowa dieta poprawia nastrój, to po prostu fakt.

A jeśli zastosujesz te wskazówki… może złapiesz przynajmniej trochę normalności w tym świecie, w którym przyszło nam żyć. A przy okazji pamiętaj: jeśli spotkasz ludzi, którzy przechodzą swój “gorszy moment”; zrozum ich. Nie mów, że będzie dobrze, że będzie super… to taki czas, że trzeba wykazać się maksymalnym zrozumieniem. Być obok. Depresja to nie zabawa.

Polecamy także:

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Powiązane posty

A gdyby tak trochę pokory…

Czas czytania: 3 min Zdawać by się mogło, że nie jest niczym dziwnym, iż człowiek ze swej natury lubi być chwalony, doceniany i podziwiany. Bez względu na branżę, w

Udręka to niesłychana, kiedy bolą nas kolana…

Czas czytania: 4 min Ileż to razy w przypadku sportowców, osób aktywnych, czy nawet niespecjalnie usportowionych ludzi można usłyszeć: bolą mnie kolana. Staw kolanowy w ludzkim organizmie jest niewątpliwie

Głowa to podstawa!

Czas czytania: 3 min Kiedy trenujemy, czynnie uprawiamy sport i po prostu dbamy o swój wygląd i muskulaturę, często martwimy się o przysłowiowe spadki mięśniowe, kontuzje, czy ewentualnie serce.