Dziewczyny dają radę! – instruktorzy fitness online

online coach
Czas czytania: 5 min

Pamiętacie nasze porady dotyczące treningu w czasie epidemii? Mówiliśmy, że już niedługo kogoś Wam przedstawimy… I tym oto sposobem, dziś przedstawiamy nasze Panie – Ulę Żmichowską i Kamilę Nowowiejską. Dziewczyny na co dzień są instruktorkami fitness, od wielu lat prowadzą zajęcia w warszawskich klubach, a Kamila często dodatkowo działa jako ekspert i doradca coachingowy. Ulę można było jeszcze w lutym spotkać w City Fit (np. na Woli, Grochowie), a Kamilę – w Total Fitness Gocław. Obie Panie są świetnym przykładem na to, że kiedy przychodzi trudniejszy czas, trzeba działać po swojemu i nie poddawać się. Dlatego nie czekają na „lepsze czasy” – prowadzą grupy online. Więcej na ten temat dowiemy się u źródła.

Kamila Nowowiejska

U Kamili zajęcia online są zorganizowane według stałego grafiku. Raz na jakiś czas pojawiają się „eventy” – treningi okolicznościowe, np. poświąteczne spalanie, sexy dance – czasem organizuje je we współpracy z innym instruktorem, najlepiej takim, którego klienci znają i lubią. Dzięki temu na grupie nie można się nudzić! Wszystkie zajęcia odbywają się na żywo, a ludzie trenują „na ekranie”: to znaczy, że Kamila ma możliwość obserwowania swoich podopiecznych i korygowania ich błędów na bieżąco; zupełnie jak na sali. Klienci również ją widzą, a poza tym – wszyscy wzajemnie się słyszą. Sprzyja to nie tylko bezpośredniej interakcji, a zatem daje wrażenie bardzo naturalnego kontaktu, ale dodatkowo wprowadza pozytywną atmosferę. Grupa Kamili jest grupą stałą – trenują właściwie od początku lockdown, od marca. Czasem pojawiają się pojedyncze nowe osoby, zwykle zostają na dłużej, więc grupa powolutku się rozrasta, tworząc prawdziwą społeczność. Niektórzy nawet mówią, że online to ich pierwsze treningi – jakoś nie było im po drodze na siłownię, a teraz zaczęli i już zostali, przekonani atmosferą, zajęciami i trenerką. Trzon grupy jest stały. Liczy sobie około 25-30 osób. W ramach zajęć live można wybrać zajęcia better body lub better mind (lub obie te formy, by stworzyć harmonijny trening) – Better Body/Better Mind to też nazwa całej działalności, którą Kamila prowadzi (w tej chwili online) – wraz z zajęciami outdoor, treningami personalnymi, poradami, motywowaniem. Zajęcia są jej programami autorskimi; better body to trening dynamiczny, kondycyjny, ogólnorozwojowy. Better mind to forma spokojniejsza, z elementami jogi, pilates, zdrowego kręgosłupa – tak więc każdy znajdzie coś dla siebie. W obu formach Kamila wykorzystuje elementy coachingu; prowadzi zamkniętą grupę na Facebooku, na którą wrzuca na bieżąco materiały, wskazówki np. dietetyczne, prowadzi live, wrzuca wspólne zdjęcia, przesyła dodatkową motywację dla klientów. Grupa ma cały czas kontakt na Messengerze.

Kamila Nowowiejska

Aby dołączyć do grupy prowadzonej przez Kamilę, można wykupić wirtualny karnet – miesięczny lub w formie pojedynczego wejścia. Jeśli pojawia się osoba zupełnie nowa, zawsze zaczyna od zajęć better mind, by sprawdzić, w jakim miejscu kondycyjnym się znajduje oraz by Kamila mogła zobaczyć jak dany klient ćwiczy zanim rozpocznie dynamiczne treningi better body. Osoby nowe mają też możliwość skonsultować się z Kamilą osobiście przed rozpoczęciem treningów grupowych. Jeśli jest taka potrzeba, korzystają na początek z treningów personalnych, zatem każdy klient, gdy dołącza do grupy jest pewien, że nie tylko będzie trenować pod okiem eksperta, ale też jest już przygotowany do działania.

Better Body Better Mind – zajęcia na grupie Kamili

Urszula Żmichowska

Ula również nie czekała i zamkniętą grupę z treningami online założyła od razu w marcu 2020 (dzień po ogłoszeniu lockdown). Mówi, że decyzja była błyskawiczna, bo wiedziała, że jeśli nie zacznie szybko działać, zostanie bez środków do życia – w takiej właśnie sytuacji znaleźli się wszyscy, którzy do tej pory utrzymywali się z pracy na siłowni. Grupę otworzyła poprzez Facebook. Grupa jest zamknięta, dostać się do niej można wyłącznie po zaproszeniu administratora – czyli Uli, ale każdy, kto chciałby dołączyć, może się do niej odezwać i dowiedzieć wszelkich szczegółów. Większość uczestników to dotychczasowi klienci Uli z fitness klubów, w których pracowała. Ma to wiele plusów – jeśli znamy się osobiście, łatwiej jest poprawiać błędy, bo instruktor zna już osobę trenującą. Kilka osób dołączyło też do treningów w trakcie istnienia grupy – są to ludzie z polecenia ( przez rodzinę, znajomych, zadowolonych uczestników zajęć). Nie od dziś rekomendacja jest najlepszym sposobem rozwoju grupy treningowej!

Ula Żmichowska przed jednym z treningów

Grafik zajęć ustalany jest na bieżąco (z góry na cały tydzień), celowo jest zmienny, by bardziej zainteresować klientów i nie wprowadzać rutyny). 

Grupa, ponieważ już wcześniej trenowała z Ulą, często wyraża swoje preferencje i na tej właśnie podstawie układany jest grafik – jej klienci w większości lubią bardzo intensywne zajęcia i chcą się konkretnie zmęczyć podczas treningu, a Ula w takich właśnie formach czuje się najlepiej. Ponieważ zna swoich klientów wie, jakie mają możliwości – chętnie ich motywuje i „podkręca śrubkę”. Zajęcia prowadzone są na żywo, niestety jednak Ula nie ma możliwości widzieć uczestników w trakcie zajęć – choć sama mówi, że byłoby to trudne, mając w grupie… PONAD 60 OSÓB!!! W grupie na Facebooku transmisje są zapisywane – dlatego jeśli ktoś chce, może odtworzyć sobie ulubiony trening, powtórzyć go w dowolnym momencie czy przypomnieć sobie konkretne ćwiczenia. Ewentualnie, jeśli ktoś nie zdąży na „live” – odtwarza sobie trening w innych godzinach, choć Ula mówi, że woli, gdy klienci są obecni na żywo – w trakcie transmisji pojawiają się serduszka i like, komentarze, klienci motywują siebie wzajemnie, a instruktorce dają odczuć, że naprawdę z nią trenują. Ula nie zostawia komentarzy bez odpowiedzi – podchodzi, odpowiada, prowadzi rozmowę z klientami.

Ula podczas treningu Mikołajkowego

W grafiku Uli jest 7 godzin zajęć w tygodniu, trwających 40-60 minut. Znajdzie się trening wzmacniający, choreograficzny, ale też mentalny – bo przecież nawet miłośnik intensywnych treningów musi się czasem porozciągać. Treningi odbywają się rano i wieczorem i są ułożone tak, by każda grupa mięśniowa miała okazję potrenować i zregenerować się. W trakcie treningów uczestnicy mają poznają wersje proste i zaawansowane ćwiczeń i sami decydują, kto w danym dniu wybiera opcje zaawansowane, a kto nie.

Ula nie pozostawia też swoich klientów bez porad dietetycznych – ma osobny wątek dotyczący gotowania, w którym zapisuje też makro polecanych posiłków. Jest dostępna na Messengerze dla swoich klientów, by doradzić im, poprawić technikę, skonsultować. Do grupy Uli można dołączyć kupując karnet miesięczny lub kwartalny.

To, co najcenniejsze w grupach obu Pań to fakt, że kontakt z klientami mają non stop – nie przerwały działań, doradzały, rozmawiały, konsultowały. Obie są świetnymi specjalistkami, więc klienci chętnie z nimi trenują – i nie czują się pozostawieni sami sobie gdy nie mogą pójść na siłownię. Czy dziewczyny planują pozostać tylko przy zajęciach online, czy też przerwać te działania, gdy kluby wreszcie ponownie się otworzą? Pewnie czas pokaże, ale jestem pewna, że obie Panie grupy online będą prowadzić nadal – nawet jeśli podzielą swój czas pomiędzy siłownię i zajęcia online.

Jakie jest Wasze zdanie o treningu online?

Jeśli jeszcze nie próbowaliście, bo brakowało Wam motywacji, to teraz nie ma na co czekać – sprawdźcie treningi u Kamili i Uli.

Polecamy także:

Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma – top porady na trening w pandemii

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Powiązane posty

A gdyby tak trochę pokory…

Czas czytania: 3 min Zdawać by się mogło, że nie jest niczym dziwnym, iż człowiek ze swej natury lubi być chwalony, doceniany i podziwiany. Bez względu na branżę, w

Udręka to niesłychana, kiedy bolą nas kolana…

Czas czytania: 4 min Ileż to razy w przypadku sportowców, osób aktywnych, czy nawet niespecjalnie usportowionych ludzi można usłyszeć: bolą mnie kolana. Staw kolanowy w ludzkim organizmie jest niewątpliwie

Głowa to podstawa!

Czas czytania: 3 min Kiedy trenujemy, czynnie uprawiamy sport i po prostu dbamy o swój wygląd i muskulaturę, często martwimy się o przysłowiowe spadki mięśniowe, kontuzje, czy ewentualnie serce.