“Hormon miłości” i “szybkiego porodu” – oksytocyna w pigułce

Oksytocyna-1
Czas czytania: 4 min

Oksytocyna to hormon i zarazem neuropeptyd produkowany przez podwzgórze.
Jego nazwa pochodzi od dwóch greckich słów: oksys i tokos, co dosłownie znaczy „szybki poród”. Oksytocyna – w swej istocie – faktycznie ułatwia i przyspiesza poród, a także umożliwia laktację. Jest też nazywana hormonem miłości, ponieważ wydziela się szczególnie intensywnie wtedy, gdy czujemy się (za)kochani, bezpieczni i zaopiekowani w relacji z drugim człowiekiem.

Czym jest oksytocyna?

Oksytocyna to hormon oraz peptyd biorący udział w budowie aminokwasów. Wydzielanie tego hormonu jest ściśle powiązane z poziomem estrogenów oraz – dosłownie – z poczuciem szczęścia i bezpieczeństwa. Estrogeny sprawiają, że oksytocyna produkowana jest przez przysadkę mózgową i pobudzają też produkcję receptorów oksytocyny w komórkach mózgowych.

Nasze poczucie zadowolenia i bezpieczeństwa wzrasta, kiedy dojdzie do wydzielania się oksytocyny (i jej recepcja) przez komórki mózgowe. Zwiększone wydzielanie oksytocyny występuje np. po stosunku płciowym, czy podczas karmienia piersią. Nauka tłumaczy to poczuciem bliskości i przywiązaniem do partnera seksualnego, czy do dziecka.

Działanie

Oksytocyna w największym stopniu oddziałuje na macicę, bowiem pobudza jej komórki mięśniowe do skurczu i rozszerza szyjkę macicy podczas porodu. Z tego względu nazywana jest hormonem „szybkiego porodu”, a jej poziom znacznie wpływa na czas porodu. Oksytocynę podaje się w celu wywołania opóźniającego się porodu i przy jej pomocy wykonuje się tzw. test oksytocynowy u ciężarnych pacjentek. Test ten polega na podawaniu niewielkich dawek tego hormonu w kroplówce i monitorowaniu stanu dziecka za pomocą KTG. Ma to na celu ocenienie stanu dziecka oraz bezpieczeństwa akcji porodowej. Jeśli test oksytocynowy da wynik pozytywny (płód nieprawidłowo reaguje na zwiększoną dawkę hormonu, spada rytm jego serca), jest to wskazaniem do porodu przez cesarskie cięcie. Jeśli test oksytocynowy da wynik negatywny, poród może odbyć się w sposób naturalny.

Podczas porodu oksytocyna chroni dziecko przed skutkami niedotlenienia, ponieważ na jakiś czas „usypia” jego neurony, dzięki czemu zużywa ono mniej tlenu. Z tego względu podaje się oksytocynę podczas trudnych i długotrwałych akcji porodowych.

Oksytocyna , to także „hormon miłości”, bowiem wydzielana jest podczas stosunku seksualnego i ma wpływ na osiąganie orgazmu oraz na erekcję u mężczyzn. Wzmacnia on także relację między dwojgiem partnerów, ponieważ po udanym stosunku oboje czują się dobrze, a zatem chcą powtarzać to doświadczenie i przebywać w swoim towarzystwie. Warto zaznaczyć, że w przypadku mężczyzn -oksytocyna w korelacji z testosteronem powoduje senność. Jeśli więc mężczyzna zasypia tuż po stosunku, nie znaczy to, że nie jest zainteresowany partnerką. Działa tu po prostu biologia – i wskazuje na to, że partner czuje się wyjątkowo dobrze i jest zrelaksowany.

Kiedy podawać?

Oksytocyna podawana jest dożylnie w wielu przypadkach:  w celu wywołania porodu,  przy chorobach hemolitycznych płodu, przy przedwczesnym pęknięciu pęcherza płodowego, w momencie kiedy wydłuża się za bardzo akcja porodowa, w przypadku występowania atonii macicy oraz w przypadku ciąży trwającej ponad 42 tygodnie. Kolejno :  w stanach przedrzucawkowych,  w celu kontrolowania krwawień po porodzie i po poronieniu, w teście oksytocynowym (diagnostyka ginekologiczna) i przy trudnościach z laktacją.

Dawkę oksytocyny jest zawsze ustalana przez lekarza. To on decyduje i dobiera ją indywidualnie wobec każdej pacjentki.

Kiedy nie podawać?

Oksytocyna nie powinna być podawana w przypadkach:

·        kiedy mamy do czynienia z niedojrzałą szyjką macicy,

·        przy nadmiernie napiętej macicy,

·        w przypadku ciąży mnogiej,

·        kiedy może spowodować zagrożenie dla dziecka, kiedy kobieta rodzi w sposób naturalny.

Oksytocyny podczas porodu nie podaje się również wówczas, gdy pacjentka przeszła operacje macicy oraz w przypadku zdiagnozowanego raka szyjki macicy.

Ze względu na to, że oksytocyna wywołuje lub przyspiesza akcję porodową, nie zaleca się ciężarnym kobietom odbywania stosunków płciowych w trzecim trymestrze ciąży, kiedy szyjka macicy zaczyna dojrzewać i istnieje ryzyko przedwczesnego porodu. I odwrotnie – w przypadku ciąży przenoszonej można spróbować tej naturalnej metody wywołania porodu.

Wpływ oksytocyny na budowanie relacji

W kwestii budowania relacji bardzo ważny aspektem jest nasza tzw. odpowiedź oksytocynowa
Im lepiej jest ona wykształcona – tym lepiej/ łatwiej buduje się nam relacje, okazuje uczucia itd.. Pojawiło się sporo wątpliwości na temat tego, czy u każdego ta odpowiedź będzie taka sama, czy w takim samym stopniu będzie wpływała na stres, tworzenie więzi. Wiemy już, że podstawa pod te reakcje tworzona jest poprzez kontakt z opiekunem, szczególnie między 1-3 rokiem życia. I tutaj pojawia się ciekawy aspekt – nasze późniejsze indywidualne doświadczenia oraz czynniki kontekstowe również wpływają na odpowiedź ze strony oksytocyny. To oznacza, że podczas etapu socjalizacji pierwotnej, kiedy mózg człowieka kształtuje się głównie przez obserwację, zmysły i poznawanie otoczenia – wytwarzają się pierwsze źródła ku tworzeniu odpowiedzi oksytocynowej. To, ile i w jakim stopniu jesteśmy np. przytulani, trzymani na rękach, jak wiele uwagi się nam poświęca. Czy odczuwamy od opiekunów spokój i bezpieczeństwo. Z kolei w etapie socjalizacji wtórnej – bazującej na doświadczaniu i samodzielnym nabywaniu doświadczeń –  liczyć będą się bardzo relacje z partnerami/partnerkami, relacje przyjacielskie, czy nawet codzienne kontakty z ludźmi.

Od 1. roku życia „uczymy się” nawiązywania relacji. Tym samym, jeśli ta nauka – a dokładniej „programowanie” naszych zachowań – przebiegnie nieodpowiednio, to stworzony zostanie patologiczny fundament pod kolejne relacje w dalszym życiu.

Jakie będą konsekwencje, jeśli właśnie w taką stronę brnąć będzie dalsze kształtowanie odpowiedzi oksytocynowej? Każdy jej wyrzut – w odpowiedzi na bliskość – będzie potęgował zachowania aspołeczne, czyli całkowicie odwrotnie niż byśmy się tego spodziewali.
U dzieci, które poprzez m. in. wyżej opisane mechanizmy kształtują w odpowiedzi na oksytocynę aspołeczną postawę, może pojawić się RAD (reactive attachment disorder), czyli stan, kiedy dziecko nie umie stworzyć zdrowej więzi z rodzicami. Oznaki RAD mogą obejmować m. in.:

  • wycofanie, nieśmiałość, lęk przed ludźmi,
  • brak uśmiechu i dziecięcej radości,
  • częsty strach,
  • brak zainteresowania integracją z rówieśnikami,
  • zły kontakt z kolejnym dzieckiem.
  •  

U dorosłych ludzi – kiedy odpowiedź na oksytocynę została zaprogramowana na aktywację układu „walki i ucieczki” – będą pojawiały się następujące problemy:

  • trudności w nawiązywaniu znajomości i przyjaźni,
  • problemy z tworzeniem związków z partnerem,
  • nieumiejętność utrzymywaniu stałych relacji koleżeńskich,
  • strach przed relacjami (wszelkiej maści).

Jeśli zauważamy u siebie takie problemy, to nie jest koniec świata- po prostu trzeba działać! Im szybciej –  tym lepiej. Nasz mózg jest plastyczny, tkanka nerwowa jest zdolna do zmieniania swoich połączeń, czy odpowiedzi na bodźce. JEST TO PROCES, a ten nie zadzieje się to w tydzień, czy dwa. Wymaga to ogromu pracy, cierpliwości, spokoju i pokory, ale nie jest niemożliwe. Jest po prostu trudne.
Oczywiście zaczynamy od podstaw = bardzo pomocna będzie tutaj psychoterapia i przepracowanie tych wszystkich wzorców zachowań, relacji i mechanizmów, które spowodowały fakt, że jesteśmy w takim, a nie innym punkcie. Wszystko musimy budować od podstaw, więc rola dobrego psychoterapeuty będzie tutaj nieoceniona.
Co jeszcze może pomóc wytwarzaniu oksytocyny i kojarzenia jej z czymś przyjemnym?
Warto zadbać o przytulanie, seks, posiadanie zwierzaka (jeśli lubimy zwierzęta i chcielibyśmy je mieć), noszenie/przytulanie dziecka, integracje z ludźmi, wspólne spędzanie czasu z bliskimi. Podstawą do jakichkolwiek większych zmian powinna być jednak porządna i efektywna psychoterapia.

Polecamy także:

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Powiązane posty

Nastaw się trochę lepiej!

Czas czytania: 2 min Pomieszanie z poplątaniem, to chyba najlepsze słowa opisujące polski klimat i tutejszą pogodę. Sezon jesienno – zimowy, jak zawsze pokazuje nam, że niczego nie możemy