Jak liczyć obłożenie w obiektach sportowych – czy w końcu coś się wyjaśni?

Jakie są limity wejść do fitness klubów?
Czas czytania: < 1 min

Kilka dni temu pisaliśmy o nowych obostrzeniach w związku z pandemią covid-19. Wchodzą one w życie już jutro, tj. 15 grudnia 2021 roku. Jedną z nowych zasad jest zmniejszenie obłożenia w niektórych miejscach publicznych z 50 do 30%. Dotyczy to między innymi obiektów sportowych, takich jak siłownie, fitness kluby i inne.

Według Ministerstwa Zdrowia limit dotyczyć ma jedynie osób niezaszczepionych. Rząd nadal jednak nie wyposażył przedsiębiorców w narzędzia umożliwiające weryfikację szczepień u gości. Teoretycznie, gdy osiągnięta zostanie maksymalna liczba osób, do obiektów i lokali wejść mogą kolejne, jeśli dobrowolnie wylegitymują się paszportem covidowym. W świetle obowiązujących przepisów taka weryfikacja jest jednak nielegalna, a przynajmniej budzi wątpliwości interpretacyjne.

Minister Zdrowia, Adam Niedzielski, zasugerował tworzenie wewnętrznych regulaminów, w których ujęta zostanie maksymalna liczba gości oraz możliwość zwiększenia limitu dla osób dobrowolnie wykazujących się szczepieniami. Zarówno przedsiębiorcy, jak i prawnicy, nie mogą jednak doszukać się podstawy prawnej, która umożliwiałaby sporządzenie regulaminu de facto segregującego gości.

W związku z tą paradoksalną sytuacją w wykazie prac rządu pojawiła się informacja o projekcie nowego rozporządzenia dotyczącego obostrzeń. Ma ono precyzować, w jakich sytuacjach i na jakiej podstawie można będzie uzyskać informację o zaszczepieniu – lub nie – osoby odwiedzającej lokal. Ustawodawca zapewnia, że wykazanie się paszportem pozostanie dobrowolne, jednak przepisy zostaną w tym względzie doprecyzowane.

Projekt rozporządzenia zakłada także przedłużenie większości uregulowań i obostrzeń do 31 stycznia 2022 r.

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Powiązane posty

Nastaw się trochę lepiej!

Czas czytania: 2 min Pomieszanie z poplątaniem, to chyba najlepsze słowa opisujące polski klimat i tutejszą pogodę. Sezon jesienno – zimowy, jak zawsze pokazuje nam, że niczego nie możemy