Jak to jest z tym treningiem? Kiedy organizm daje Ci czerwone światło.

przetrenowanie-768x512-1
Czas czytania: 2 min

Trenujesz? Raczej! Normalna sprawa, każdy chce wyglądać i czuć się dobrze w swoim ciele, a jeśli nie to jest główną motywacją, to każdemu zależy na tym, by być sprawnym lub też sport uprawia dla przyjemności. A co, jeśli nasze treningowe pasje zamienią się w przetrenowanie? Spróbuj powiedzieć STOP i na czas dostosować swój trening do potrzeb swojego ciała.

O przetrenowaniu pisaliśmy już nie tylko my. Każdy zna to słowo i każdy myśli: mnie to nie grozi. I rzeczywiście, jeśli zmuszasz się do treningu raz, maksymalnie dwa razy w tygodniu i jest to dla Ciebie droga przez mękę – nie obawiaj się, przetrenowanie i przemęczenie treningowe to nie Twoja bajka. Ale jeśli trening zaczyna Cię wciągać i z kanapowca zamieniasz się w fit freaka… Musisz jednak zwracać uwagę na jasne sygnały od Twojego organizmu, że ma dosyć. Ale jak sobie z tym radzić? Czasem nawet, jeżeli na logikę wiemy, że powinniśmy zwolnić, nie jest to łatwe. Rozwodzimy się nad osobami, które do treningu trzeba motywować, a co z tymi, którym trzeba tłumaczyć, że trening ma być dla zdrowia i nie można się przemęczać? Tak, są i tacy. Warto odpowiedzieć sobie na pytanie, po co trenujesz. Osoby, które robią to dla sylwetki lub zdrowia, zwykle zdają sobie sprawę, czym grozi przetrenowanie. Grupa, do której kierujemy dzisiejszy artykuł to ci, którzy mówią, że trenują “dla głowy”. Mają stresującą pracę albo po prostu trudniejszy okres w życiu i żeby rozładować stres próbują uciec w sport. Czy to zdrowe? Do pewnego stopnia tak, na pewno też lepsze niż inne rodzaje “nałogów” odstresowujących. A jednak z treningiem, jak każdym innym antidotum na zło świata, trzeba uważać, by nie przesadzić. Grozi nam osłabienie zamiast wzmocnienia, przemęczenie zamiast endorfin i kontuzje zamiast rosnącej odporności. Gdy na szali jest Twoje zdrowie – nie przesadzaj za wszelką cenę i nie wybieraj, czy ważniejsza jest psychika czy fizyczna forma. Spróbuj stonować w następujący sposób:

  • jeśli wiesz, że trenujesz, gdy dzieje się coś niedobrego lub stresującego – spróbuj w pozostałe dni wyluzować i nie przemęczać się treningowo, zostawiając intensywne sesje na najbardziej stresujące dni tygodnia;
  • jeśli wiesz, że Twój trening to Twój spokój psychiczny i nie potrafisz odpuścić ani jednego dnia – spróbuj odpowiednio zróżnicować treningi. Np. zamiast wyładowywać złość intensywnym HIIT-em, spróbuj wyciszyć się spokojną sesją jogi. Brzmi jak abstrakcja? A może nie? Jeśli spróbujesz, na pewno znajdziesz alternatywy treningowe o różnej intensywności;
  • wreszcie, gdy czujesz się przemęczony, ale mimo to potrzebujesz treningu, szukaj zamienników: spacer (nawet szybki) zamiast biegu, jazda na rolkach zamiast cardio… To nadal wysiłek, ale na pewno mniej intensywny, a zatem ułatwi zachowanie równowagi;
  • pamiętaj, że natura relaksuje. Czasem prosty trening na zewnątrz odstresuje Cię bardziej niż godzina na bieżni w zamkniętym budynku.

…A kiedy wypróbujesz nasze rady, daj znać, która zadziałała najlepiej!

Polecamy także:

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Powiązane posty

Trening podczas miesiączki

Czas czytania: 2 min Tytułowy wątek rozważany jest bardzo często – zwłaszcza przez kobiety, które są na początku swojej przygody z treningami. Czy można trenować podczas miesiączki? Nie ma