Lockdown pozwolił mu odkryć pasję z której uczynił pomysł na biznes – Cezary Bodalski

DSC03648-2
Czas czytania: 4 min

Podczas lockdownu odkrył pasję do fotografii. Aktualnie jest jedynym trenerem personalnym, który specjalizuje się w fotografii sportowej. W dodatku wychodzi mu to bardzo dobrze. Poznajcie Czarka Bodalskiego

Czarku, jesteś jednym z nielicznych fotografów, który zajmuje się fotografią sportową. Masz do tego oko a Twoje zdjęcia się wyróżniają. Skąd pojawiła się u Ciebie pasja?

Do wzięcia aparatu w ręce zmotywował mnie pierwszy lockdown. Jedni narzekali i czekali na rozwój wydarzeń a ja w tym czasie poznawałem sztukę fotografii. Szukałem informacji, podglądałem najlepszych, pozyskiwałem wiedzę i wdrażałem ją w praktykę. Jestem techniczny więc, okazało się że nie jest to trudne a wręcz przeciwnie, każda nowa umiejętność  dodawała mi jeszcze więcej energii i utwierdzała w przekonaniu, że właśnie tym chce się zająć. Uwielbiam dociekać, szukać informacji i jestem przeważnie samoukiem ale nie ukrywam że też korzystałem z kursów fotografii portretowej.

Dlaczego akurat fotografia sportowa?

Dlatego sportowa ponieważ jako trener i instruktor fitness posiadam  wiedzę jak należy pokazać ciało w ruchu , aby  przedstawić jego najlepsze strony i ukryć ewentualne defekty.  Nie ukrywam że przy fotografowaniu sylwetki na siłowni czuje się jak “ryba w wodzie” Lubię to miejsce gdyż osobiście spędzam tam mnóstwo wolnego czasu dlatego też, chcę połączyć swoje dwie umiejętności, czyli to co potrafię robić najlepiej – Sport sylwetkowy i fotografie. Zależy mi żeby model/ka zobaczył siebie z innej strony. Moje zdjęcia też stanowią pewnego rodzaju motywację aby jeszcze więcej pracować nad swoim ciałem, bo to one pokazują nam progress. Miejsce, w którym zaczynaliśmy, a w którym jesteśmy teraz.

Co Twoim zdaniem jest najważniejsze przy robieniu dobrych zdjęć sportowych? Na swoich fotografiach często grasz cieniem budząc tajemniczość

Dla mnie najważniejsze jest pokazanie piękna sylwetki, wykorzystując te partie ciała, które wiodą prym. Jeśli masz dobre nogi to trzeba je pokazać, jeśli plecy są Twoim pro to robimy Focus na plecy. Ważna jest technika, zdjęcia świetnie pokazują jakie błędy popełniamy przy ćwiczeniach, są to drobiazgi, które ja wychwytuje i od razu robimy korektę. Wykręcone nadgarstki, zła postawa i schowana klatka niezbyt dobrze się prezentuje. Aparat to widzi, a ja często to dostrzegam na zdjęciach fotografów, którzy na co dzień robią zdjęcia portretowe. Nie dziwi mnie to, gdyż nie posiadają odpowiedniej wiedzy na ten temat. Są ekspertami w innej dziedzinie.

Ostatnio wiele się mówi o personal brandingu – według mnie posiadanie dobrych zdjęć to podstawa. W branży fitness równie. Jakie profity wiążą się z posiadaniem profesjonalnej sesji?

Dziś w dobie tak szybko rozwijających się social mediów, dobra sesja zdjęciowa to podstawa promocji dla trenerów. Przede wszystkim SM są płaszczyzną do pozyskiwania klientów. Za pośrednictwem internetu trafiamy do naszego targetu wzbudzając zaufanie lub nie. Jeśli nie pokażemy siebie a tylko będziemy wrzucać suche teksty, może się to okazać niewystarczające. To tak jakbyś poznała kogoś i rozmawiała z nim tylko przez telefon, kiedy chcesz zobaczyć z kim rozmawiasz. Nasz klient ufa nam dzięki wiedzy którą mu przekazujemy, ale też chce nas poznać, a przyznasz mi rację że twój wygląd wpływa na zaufanie. Jeśli dobrze wyglądasz i pokazujesz co robisz na fotografii, pokazujesz to jako pasję a nie ciężki kawałek chleba, to jesteś postrzegana jako spec, który wie co robi. Ludzi  zwyczajnie ciągnie do Ciebie. Uważam też że jest to szansa dla osób które zrobiły formę i chcą to uwiecznić na zdjęciu, być może po to żeby się jeszcze bardziej zmotywować.
Ostatnio robiłem sesje urodzinową Panu, dla którego siłownia jest zwyczajnym sposobem na wolny czas i odstresowanie.



Na co dzień jesteś związany ze sportem – od jak dawna jesteś trenerem personalnym?

Ups nie pamiętam, chyba od zawsze… Odkąd skończyłem uczelnie jestem aktywnym trenerem, nie przypominam sobie abym robił jakąś przerwę w swojej pracy.

Co daje Ci praca z podopiecznymi?

To co najbardziej lubię to możliwość  przekazywania ludziom wiedzy. Jedni szybko łapią, drudzy trochę wolniej, każdy jest inny, ale każdy jest przeze mnie tak samo traktowany jeśli jest faktycznie gotowy na zmiany nawyków i na konsekwentną pracę. Do swoich podopiecznych podchodzę bardzo poważnie. Zależy mi na tym aby po miesiącu współpracy widzieli efekty i byli zadowoleni ze swojej pracy, żeby chcieli jeszcze więcej i byli gotowi na więcej. Nie przeszkadzają mi wymagania moich klientów, raczej mi imponują. Wspólne treningi i czas weryfikują zaangażowanie i efekt współpracy. Mi zależy na tym aby z drugiej strony była chęć i zaangażowanie , reszta to już moja praca.

Gdzie widzisz siebie za kilka lat?

Standardowe pytanie. Skupiam się w tej chwili na tym aby jeszcze bardziej rozwijać się w fotografii sportowej. Pracuje, uczę się, usprawniam. Chcę być postrzegany jako facet, który sam dobrze wygląda i dobrze ćwiczy i jeszcze potrafi robić świetne zdjęcia. Nie chcę ludziom wciskać głupot, że coś potrafię, jeśli nie potrafię. Nie jestem medialny dlatego w fotografii to jest na tyle łatwe, że bez lania wody widać talent lub nie. Moje zdjęcia mają mnie samego sprzedawać jako przyzwoitego fotografa. To moja praca ma być moją najlepszą promocją..
Za kilka lat  chce odwrócić się za siebie i zobaczyć jaka fajna robotę zrobiłem i jak daleko zaszedłem będąc już dobrze postrzeganym fotografem z siłowni i nie tylko.

No dobrze, w takim razie… kiedy sesja ?
Jak tylko będziesz gotowa 🙂

Powiedz jeszcze proszę, jak gdzie można Cię znaleźć?

instagram
@coczarek

strona www
https://coczarek.pl/

Polecamy także:

Jaki trening taka forma – czyli kwestia priorytetów – MEGAFORMA

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Powiązane posty

A gdyby tak trochę pokory…

Czas czytania: 3 min Zdawać by się mogło, że nie jest niczym dziwnym, iż człowiek ze swej natury lubi być chwalony, doceniany i podziwiany. Bez względu na branżę, w

Udręka to niesłychana, kiedy bolą nas kolana…

Czas czytania: 4 min Ileż to razy w przypadku sportowców, osób aktywnych, czy nawet niespecjalnie usportowionych ludzi można usłyszeć: bolą mnie kolana. Staw kolanowy w ludzkim organizmie jest niewątpliwie

Głowa to podstawa!

Czas czytania: 3 min Kiedy trenujemy, czynnie uprawiamy sport i po prostu dbamy o swój wygląd i muskulaturę, często martwimy się o przysłowiowe spadki mięśniowe, kontuzje, czy ewentualnie serce.