Nie zostanę morsem! Inne sposoby na budowanie odporności

Czas czytania: 3 min

Popieramy morsowanie. To świetny sport, niezależnie od tego, czy zdecydowałeś się spróbować tylko dlatego, że przyszła moda, czy też morsowałeś/aś od kilku/nastu lat. A jednak nie jest to zabawa dla każdego – niektórzy po prostu mają awersję do lodowatej wody, inni nie mogą ze względu na wrażliwość na gwałtowne zmiany temperatury i ryzyko szoku termicznego, a inni może zwyczajnie nie mają ochoty. Jednak wszyscy w tym roku głośno krzyczą, że morsowanie buduje odporność… Czy to znaczy, że nie zbudujesz jej innym treningiem?

Można powiedzieć, że odporność to przede wszystkim wypadkowa wielu rzeczy – po pierwsze, dobre odżywianie, wysypianie się, dobre geny, regularne treningi, minimalizowanie stresu… Dodatkowo, jak najmniej chemii zarówno w odżywianiu, jak i w otoczeniu (np. kosmetykach, detergentach, których używamy, a nawet tkaninach, które nosimy), czyste powietrze i ogólnie – jedna wielka utopia. Nikt tak nie żyje w XXI wieku. Nie ma możliwości, by unikać wszystkiego, co negatywne i dodatkowo prowadzić idealnie zdrowy tryb życia – nawet jeśli jesteś zawodowym sportowcem. Dlatego właśnie w naukowych źródłach pojawił się termin “wytrenowana odporność”. Określenie to oznacza nic innego, jak sumę wszelkich działań, które może podejmować człowiek, by wzmocnić swoją odporność.

Po pierwsze – trening. Nieważne, jaki trening, bo nie tylko morsowanie czy bieganie wzmacnia odporność. Każdy rodzaj aktywności fizycznej wspomaga nasz system immunologiczny, ponieważ każdy wysiłek jest wyzwaniem dla organizmu. Dlatego nie czekaj, aż moda się zmieni – znajdź odpowiednią aktywność dla siebie i zacznij od jej regularnego uprawiania. Optymalnie będzie 3 razy w tygodniu, najlepiej po 45 min – 1 h. Z czasem, jeśli spodoba Ci się trening, na pewno wydłużysz ten okres.

Po drugie, sen i stres – jeśli jesteś jedną z tych osób, które nie mogą spać, gdy się czymś denerwują, pomyśl o medytacji (o której pisaliśmy niedawno), spróbuj przed snem posłuchać spokojnej muzyki, napić się ciepłego mleka (bardzo stary sposób naszych babć) albo pójść na trening, by się zmęczyć i odstresować. Sen jest bardzo ważnym czynnikiem budującym odporność. Zmęczony organizm jest podatny na zimno, przeziębienie, a nawet stres. Stresu w Twoim otoczeniu może się nie dać całkowicie zlikwidować. Za to na pewno, poprzez wymienione wyżej sposoby, jesteś w stanie stres zminimalizować – i to wystarczy.

Wreszcie – odżywianie. Nie da się zbudować odporności wyłącznie zdrowym odżywianiem, ale na pewno dobra dieta pomoże odporność wzmacniać – a w połączeniu z poprzednimi elementami da świetne efekty. Bardzo ważne w budowaniu odporności – i tu nie powiemy nic nowego – są warzywa, zwłaszcza skrobiowe – marchew, burak, batat i zielone – sałata, szpinak, kapusta. Dodanie sałatki do obiadu na pewno nie zaszkodzi! Tak, jak łyżeczka miodu w kawie, cytryna w herbacie czy sok z grapefruita zamiast Fanty… 😉

Nie naprawisz swojej diety w jeden dzień i nie przestawisz się na zdrowe jedzenie. Nie zaczniesz spać 8 h, biegać o 5 rano. Nawet nie próbujemy mówić, że zrobisz to po przeczytaniu tego artykułu. Ale jeśli zmienisz chociaż jedną drobną rzecz… To może za tydzień dorzucisz kolejną?
Odporności też nie zbudujesz w jeden dzień. Mimo to, warto działać już od dziś.

Polecamy także:

Medytacja – sztuka uważności – MEGAFORMA

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Powiązane posty

Trening podczas miesiączki

Czas czytania: 2 min Tytułowy wątek rozważany jest bardzo często – zwłaszcza przez kobiety, które są na początku swojej przygody z treningami. Czy można trenować podczas miesiączki? Nie ma