Niedobory mineralno – witaminowe, a stany depresyjne

depresja-jakie-sa-przyczyny-i-objawy-oraz-jak-leczyc-jakie-sa-rodzaje-depresji
Czas czytania: 3 min

Rola niedoborów witaminowo-mineralnych, to kwestia bardzo pomijana (a czasem wręcz bagatelizowana) przez współczesną medycynę – chociażby w kontekście regulacji nastroju i samopoczucia, o których dziś mowa.
Już w szkole podstawowej uczymy się tego, że witaminy są nam bardzo potrzebne, jednak na pewno nie wszyscy wiemy, jaką dokładnie pełnią rolę w konkretnych szlakach biochemicznych. Zadaniem podejścia biomedycznego jest usprawnienie ścieżek syntezy oraz degradacji neuroprzekaźników, wprowadzenie homeostazy w gospodarce neurochemicznej oraz uzupełnienie kofaktorów (związków chemicznych, które są potrzebne enzymom w reakcjach chemicznych) do wszystkich reakcji. W konsekwencji działania te pozwalają cieszyć nam się dobrym samopoczuciem i wysokim poziomem energii. 

Neuroprzekaźniki – to substancje mające za zadanie przenosić informacje między neuronami i to właśnie one są odpowiedzialne za nasze samopoczucie. To również one warunkują, jak dokładnie się czujemy: dobrze/ źle, spokojny/ niespokojnie, zrelaksowani/ zestresowani, czy może podekscytowani. Głównymi neuroprzekaźnikami na tym polu są między innymi serotonina, dopamina, glutaminian i GABA. 

Skupmy się na 2 pierwszych. Serotonina to neuroprzekaźnik warunkujący nasze dobre samopoczucie. Jej niedobory silnie skorelowane są z depresją. To właśnie na nią działają farmakologiczne środki z grupy SSRI (wychwytu zwrotnego serotoniny) stosowane przez psychiatrów u osób ze stanami depresyjnymi, zwiększając jej ilość w przestrzeniach synaptyczych. Jak to działa? W uproszczeniu, działanie środka pozwala na dłuższą stymulację tym przekaźnikiem i polepszenie naszego samopoczucia. Ciekawym faktem jest, że ponad 90% naszej serotoniny produkowane jest w jelitach, a dokładnie w komórkach błony śluzowej – gdzie serotonina (używana w większości lokalnie) – wpływa na ich perystaltykę. Niedobory serotoniny „jelitowej” mogą być jedną z przyczyn IBS (zespołu jelita drażliwego), powiązaną z zaparciami.

Produkcja serotoniny nie jest prostym proceses. Zaczyna się od jednego z aminokwasów – TRYPTOFANU. Aminokwas ten przekształcany jest na drodze hydroksylacji w związek o nazwie 5-HTP
(5-hydroksytryptofan). Aby ta reakcja mogła mieć miejsce, potrzebujemy enzymu o nazwie hydroksylaza tryptofanu, tetrahydrobiopteryny, tlenu (anemie), kwasu foliowego oraz żelaza.
Po otrzymaniu 5-htp, kolejnym krokiem jest jego przemiana w serotoninę. Znowu potrzebujemy enzymu o nazwie dekarboksylaza aromatycznych L-aminokwasów, a jego działanie zależne jest od witaminy B6. Sam opis tej drogi „ciężko się czyta” – tym samym widać, że i proces ten jest równie trudny.

Serotonina – poza regulacją naszego samopoczucia – odpowiedzialna jest za nasz sen. To z niej tworzy się melatonina – związek odpowiedzialny za rytm dobowy i sen. Reakcja ta wymaga kwasu foliowego, witaminy B12, magnezu i cynku. Aby gospodarka neurochemiczna działała poprawnie, poza syntezą potrzeba sprawnego usuwania neuroprzekaźników. W procesy te zaangażowane są witaminy B1, B3, B5, B6, żelazo oraz tlen.

Kolejno, dopamina – neuroprzekaźnik odpowiedzialny de facto za chęć do działania. Jak nie trudno się domyśleć – w depresji jego poziom jest oczywiście haniebnie niski. Proces syntezy jest podobny do tego z serotoniną. Zaczyna się od aminokwasu – tyrozyny, która na drodze hydroksylacji przemieniana jest na związek o nazwie L-DOPA – reakcja ta wymaga znowu tetrahydrobiopteryny, kwasu foliowego, żelaza oraz tlenu.

Gotowa L-DOPA musi przekształcić się w dopaminę. Potrzebna jest do tego znowu witamina B6. Tak jak w przypadku serotoniny, sprawna cyrkulacja neuroprzekaźnika wymaga, poza syntezą, jego dobrej degradacji – niezbędny jest tutaj magnez, witamina B1, S-adenozylometionina, cynk czy kwas foliowy. Wsparcie wszystkich faz procesu wymaga właśnie tych witamin i minerałów. Warto tu też wspomnieć o roli witaminy D dla układu dopaminergicznego. Wpływa ona na kilka czynników wspierających syntezę oraz obrót dopaminą.

Czynnikiem zdecydowanie hamującym syntezę neuroprzekaźników – co w konsekwencji przekłada się na pogorszenie samopoczucia – jest stres oksydacyjny. Nasz organizm ma naturalne bufory takie jak peroksydaza glutationowa (GPX), katalaza (CAT) – znajdująca się między innymi w mitochondriach, czyli miejscach produkcji energii w naszym ciele, czy katalizatory, które walczą z nadmiarem reaktywnych form tlenu zaburzających prace gospodarki neurochemicznej.
Glutation do swojej produkcji potrzebuje np. witaminy B6, magnezu, kwasu foliowego oraz energii ATP (a do jej powstania potrzeba działających mitochondriów zależnych od witamin i minerałów). Peroksydaza glutationowa zależna jest od selenu (wspiera on pracę tarczycy, której to hormony mocno wpływają w syntezę neuroprzekaźników- to PODSTAWA jej prawidłowej pracy, a tak często pomijana w diagnostyce i leczeniu). Dysmutazy ponadtlenkowe zależne są od cynku, miedzi i manganu.


Tak naprawdę ów temat można by rozłożyć na kilka artykułów – przerabiając po kolei, jak wieli wpływ na poszczególne organy, stany, układy – mają witaminy i minerały. Kwestia niedoborów mineralno- witaminowych, a stany depresyjne, to tak naprawdę tylko podpunkt.
Podsumowując, wyszczególniliśmy taką oto listę witamin i minerałów wpływających na gospodarkę neurochemiczną:

• Witamina B1
• Witamina B3
• Witamina B5
• Witamina B6
• Witamina B9
• Witamina B12
• Żelazo
• Magnez
• Cynk
• Miedź
• Selen
• Mangan
• Witamina C
• Witamina E
• Witamina D

Zobaczmy, że wyszczególnione powyżej witaminy i minerały, to żądne magiczne związki, które trzeba samemu wykopać spod ziemi lub stworzyć w domowym laboratorium. To są PODSTAWY. A gdzie leżą podstawy naszego zdrowia oraz przyswajania ów witamin i minerałów? Nie zaskoczymy Was – W DIECIE 🙂
Tak – to znów ta „nudna” dieta, która ma fundamentalne znaczenie dla naszego zdrowia i samopoczucia. Przyjmując leki wychwytu zwrotnego serotoniny sztucznie podnosimy często resztki syntezowanego neuroprzekaźnika, a endogenny proces syntezy przysł. Kuleje ze względu na braki kofaktorów wszystkich reakcji.

Decyzje o leczeniu i doborze metod określa lekarz. Warto jednak zwrócić szczególną uwagę, aby wraz z tym leczeniem stworzyć sobie optymalne środowisko dla gospodarki neurochemicznej za pomocą diety oraz zmiany stylu życia. Kiedy ktoś zaleca tylko farmakologię i jeszcze jednocześnie neguje słuszność stosowania diet – to jest to pokaz wybornej ignorancji i „zepsucia” lobbystką „korporacji” farmaceutycznych. Kierunki takie jak dietetyka i biomedycyna znajdują się przecież na uniwersytetach medycznych, a specjaliści je kończący mają niejednokrotnie wiedzę, która zaskakuje niejednego lekarza.

Polecamy także:

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Powiązane posty

Trening podczas miesiączki

Czas czytania: 2 min Tytułowy wątek rozważany jest bardzo często – zwłaszcza przez kobiety, które są na początku swojej przygody z treningami. Czy można trenować podczas miesiączki? Nie ma