Paweł Kieliński – najważniejszy jest klient

Paweł4
Czas czytania: 4 min

Praca i pomaganie podopiecznym jest jego pasją. Początkowo trenował w garażu rodziców a za obciążenia służyły mu opony samochodowe. Udowadnia, że jeśli się czegoś chce, to można wszystko. Poznajcie naszego eksperta Pawła Kielińskiego

Paweł jesteś trenerem Megaforma.pl – sam wyglądasz świetnie! W jaki sposób zaczęła się Twoja przygoda ze sportem?

Cześć! Tak, pracuję jako trener już od wielu lat (swoją drogą dziękuję za komplement, zawstydzasz mnie ). Ze sportem związany jestem praktycznie od dzieciaka. Głównie biegałem za piłką, ale różne sporty w moim życiu się pojawiały. Od kiedy tak naprawdę zaczęła się moja przygoda? Zawsze przytaczam ten moment, kiedy w wieku 15 lat znalazłem pod choinką pierwsze hantelki. Od tamtej pory codziennie wieczorem robiłem po 100 powtórzeń na biceps. Z biegiem czasu stworzyłem małą siłownię w garażu rodziców i tam trenowałem, a za obciążenie początkowo służyły mi… opony samochodowe! Później przeniosłem się na profesjonalną siłownię oraz doszły treningi mieszanych sztuk walki, które trwają zresztą do dzisiaj choć już nie w takiej formie jak kiedyś. Takie były początki.

Regularnie startujesz w zawodach – co motywuje Cię do ciągłych progresów treningowych?

Cóż, motywacją dla mnie jest nauka swojego organizmu oraz przełożenie tego na pracę z podopiecznymi. Nie ukrywam, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc… motywacja pojawia się sama jak widzi się zmiany w sylwetce z dnia na dzień.

Twoje największe sukcesy w sporcie?

Największe sukcesy? Ciężko odpowiedzieć, ponieważ praca trenera jest dla mnie najważniejsza i sukcesy moich podopiecznych to dla mnie największe zwycięstwa. Zmiany czyjegoś życia o 180 stopni, udowodnienie, że jeśli się bardzo chce to można przełamywać granice i być lepszą wersją siebie – czasami nawet wbrew opiniom lekarzy, choć tutaj zawsze staram się wspólnie rozwiązywać problem. Lekarz to lekarz. W sporcie? Dopiero zacząłem przygodę ze sportem sylwetkowym i jak na razie największym moim sukcesem jest zdobycie 2 miejsca w Pucharze Polski NPC seniorów, choć był to mój debiut na scenie.

Od jak dawna trenujesz podopiecznych? Jakie są ich najczęstsze powody, które ich motywują do treningów?

Z ludźmi pracuję już od 7 lat i można wywnioskować, że najczęściej motywuje ich chęć zmiany czegoś w swoim życiu. Chcą być zdrowsi, sprawniejsi, szczuplejsi. Każdy ma swój powód i nie zawsze o nim mówi – rola trenera to znaleźć ten właściwy powód i zastosować rozwiązanie. Osoby chcące uprawiać sport zawodowo mają inne motywacje – chcą wygrywać, chcą sprawdzić na ile ich stać. To dwie różne grupy osób.

Jak radzisz sobie podczas pandemii? Czy trenujesz klientów online?

Polacy są leniwi i często szukają dróg na skróty. Zauważ, że statystycznie 2-3 osoby na 10 , które się zgłoszą do trenera mają efekty jakich oczekują. Dlaczego? Bo te 2-3 osoby dają z siebie 120% , słuchają się zaleceń bez wymówek i nie szukają „przyjemniejszych” rozwiązań. Ludzie często żyją w przeświadczeniu, że istnieje coś takiego jak „magic pill” i oczekują, że to zmieni ich życie bez wyrzucenia z siebie hektolitrów potu na treningach. Polacy nie chcą się męczyć. 

Jakie są Twoim zdaniem błędy początkujących trenerów?

Tutaj to byśmy mogli napisać osobny artykuł. Błędy trenerów zaczynających przygodę w tej branży to studnia bez dna, ale chyba takim największym jest brak umiejętności słuchania swoich podopiecznych. Oni nam bardzo jasno mówią czego oczekują i jaki jest ich problem, z którym do nas przychodzą. Młodzi trenerzy bez doświadczenia po prostu chcą przeprowadzić trening, zmęczyć klienta aby ten poczuł, że był na treningu i dostał w kość. Często ćwiczenia są dobrane losowo, trenują głównie na przyrządach w systemie „full body workout” . Pamiętajmy, że trening personalny powinien być spersonalizowany pod kątem tego czego oczekuje nasz klient o tego co będzie dla niego najlepsze by osiągnął swój zamierzony cel. Młodzi trenerzy bardzo często patrzą tylko przez pryzmat zarobków a nie widzą tego, że te zarobki będą adekwatne do efektów ich pracy. Klient widzi dużo, dużo więcej niż nam się wydaje.

Gdzie siebie widzisz za 10 lat?

Ciężkie pytanie mając na uwadze obecną sytuację na świecie. Zawsze chciałem skończyć studia medyczne i zostać endokrynologiem. Nawet studiuję ich podręczniki! Dostać się jednak na taką uczelnie i specjalizację jest bardzo ciężko a, że zaraz wybije mi 3 z przodu to raczej matury po raz kolejny zdawać nie będę. Czy dalej będę trenował ludzi? Oczywiście! Może już nie w takiej formie i ilości jak teraz, ale na pewno nie zrezygnuję ze sportu i pracy w nim. Jestem trenerem z pasji i robię to z przyjemnością. Mam nadzieję, że uda mi się jak najdłużej pomagać innym w osiąganiu swoich życiowych celów.

Polecamy także:

SZPINAKOWA GRZANKA Z JAJKIEM W KOSZULCE – MEGAFORMA

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Powiązane posty

Moc niacyny – mocą Twojej skóry

Czas czytania: 3 min Przy obecnym rozwoju kosmetologii i idącej za tym medycyny estetycznej – istnieje cały szereg zabiegów i środków stosowanych w celu poprawy wyglądu i kondycji naszej skóry.