Kiedy coś nas boli, to nie zawsze musimy (a nawet nie zawsze możemy) sięgać po leki przeciwbólowe z apteki. Dlatego też czasem, warto wypróbować te z naszej kuchni. W dzisiejszym artykule, przedstawiamy przyprawy i rośliny, dzięki którym zażywanie środków przeciwbólowych może okazać się zbędne.
1. Kurkuma
Kurkuma, to ceniona przyprawa – nazywana „złotem” wśród przypraw, ze względu zarówno na właściwości, jak i kolor. Zwraca też uwagę zapachem i smakiem. Jest to bardzo silny barwnik, który może pozostawiać ślady.
Kurkuma święci triumfy w kuchni azjatyckiej, szczególnie indyjskiej i chińskiej. To ważny składnik medycyny ajurwedyjskiej. Jest też coraz bardziej popularna w Europie. Dodawana jest do posiłków nie tylko dla poprawy smaku potraw, ale i dla zdrowia.
Kurkuma świetnie wpływa na: ból mięśni i stawów, bol jamy ustnej, bolesne rany.
2. Tymianek
Tymianek – poza oczywiście kuchnią – znalazł zastosowanie m.in. w kosmetyce, czy medycynie naturalnej. Od wielu lat stosowany w leczeniu górnych i dolnych dróg oddechowych.
Dzięki tymiankowi możemy pokonać: ból gardła, ból jamy ustnej, ból brzucha, ból mięśni.
3 i 4. Dzika róża i Ashwagandha
Dzika róża to dziś nieco zapomniana roślina, którą kojarzymy głównie zherbatami. Pomocna przy schorzeniach nerek – ma działanie moczopędne i oczyszczające. Ma także wpływ na ogólne samopoczucie psychiczne – uspokaja, ułatwia zasypianie, redukuje napięcie i pomaga radzić sobie ze stresem. Z kolei w liściach tego krzewu znajdują się flawonoidy o działaniu antynowotworowym.
Ashwaganda, to niewielki krzew o wydłużonych liściach oraz pomarańczowo-czerwonych owocach, rosnący w klimacie tropikalnym i subtropikalnym.
Zioła Ashwagandha cenione są za swoje liczne właściwości prozdrowotne, które od tysięcy lat znane były rodowitym mieszkańcom Indii i Chin, a teraz znalazły potwierdzenie w badaniach klinicznych. Obecnie Ashwagandha stosowana jest jako suplement diety wspomagający adaptację organizmu do warunków przeciążenia fizycznego czy psychicznego (stąd nazwa – adaptogen).
Obydwie rośliny dobrze wpływają na bóle stawów.
5. Dzięgiel chiński
Świetny zwłaszcza dla kobiet – w przypadkach bólów menstruacyjnych i problemów menopauzalnych.
Nieregularne, bolesne, skąpe lub obfite miesiączki, dolegliwości związane z okresem menopauzalnym to zmora tysięcy kobiet. Problem nie dotyczy tylko współczesnych kobiet, ale jest stary jak świat, z tym, że już setki lat temu medycyna naturalna znała sposoby na radzenie sobie z takimi zdrowotnymi kłopotami. Na kobiece dolegliwości już 2000 lat temu stosowano dzięgiel chiński.
Dong quai (bo to oryginalna nazwa), jest bogaty w fitoestrogeny, które działają w organizmie na podobieństwo estrogenu i wykazują dobroczynny wpływ na kobiecą gospodarkę hormonalną. Dzięgiel chiński jest pomocny w zaburzeniach miesiączkowania, PMS, w łagodzeniu dolegliwości związanych z przekwitaniem oraz z trądzikiem hormonalnym. Dzięki zawartości kumaryn może poprawiać krążenie krwi i okazać się pomocny w chorobach sercowo-naczyniowych i łagodzeniu bólu. Dzięgiel pozytywnie wpływa na prawidłowe działanie układu nerwowego ? pomaga w obniżaniu napięcia nerwowego.
Polecamy także: