Smażenie zabija? Obalamy parę mitów specjalnie dla Was

fried-food
Czas czytania: 3 min

Wszyscy lubimy smażone potrawy. Czy to kurczak, frytki, pączki, naleśniki – zawsze smakuje lepiej z przyprawami, usmażony, niż ugotowany i “bez smaku”. Nie wszystko, co smażone, jest od razu niezdrowe. A jednak smażenie w głębokim tłuszczu albo na patelni nie jest zdrowe i większość ludzi, którzy chcą zdrowo się odżywiać, stara się odstawić potrawy smażone. Ale czy naprawdę smażone jedzenie to samo zło? Przedstawiamy parę mitów.

MIT nr 1 – smażone jedzenie “zatyka” żyły

Całkiem niedawno przeprowadzono badania na sporej grupie (ponad 500 tysięcy) ludzi w Chinach. Grupa była mieszana, kobiety, mężczyźni, a badania wykazały, że istnieje bezpośredni związek między chorobami sercowo-naczyniowymi, a jedzeniem potraw smażonych. Każde 114 g smażonego jedzenia w tygodniu powoduje wzrost ryzyka chorób serca o 12%! Jeśli byłaby to prawda, to oznaczałoby, że jedzenie smażonych potraw codziennie zwiększa ryzyko chorób serca nawet kilkukrotnie w ciągu miesiąca! O co chodzi z “zatykaniem” żył? Chodzi o podwyższanie poziomu cholesterolu, które następuje w wyniku spożycia tłuszczu. Problemem są tutaj tłuszcze trans, które nie muszą być uwzględniane na etykietach – jeśli ich zawartość nie przekracza 0,5 g/porcję. Zatem – nie jest tak, że w wyniku zjedzenia porcji smażonego kurczaka sprawiasz, że ryzyko miażdżycy naczyń rośnie. Odpowiedzialne za to będą głównie tłuszcze trans, a te zwykle znajdują się w produktach wysoko przetworzonych i smażonych w głębokim tłuszczu, a nie po prostu na patelni. Dodajmy, że wielu dietetyków uważa, że poziom tłuszczów trans w jedzeniu podnosi się w wyniku smażenia – nie ma jednak badań, które jakkolwiek by to potwierdzały.

MIT nr 2 – Frytki to zło

Istnieje stwierdzenie, ze akrylamidy to substancje chemiczne, których poziom rośnie w jedzeniu zawierającym dużo skrobii w wyniku smażenia. Stąd opinia, że frytki, chipsy, tosty są bardzo niezdrowe, a wręcz – szkodliwe. Warto pamiętać, że akrylamidy są “widoczne” – jest ich najwięcej wtedy, gdy jedzenie jest już na tyle mocno usmażone, że ich kolor robi się brązowawy. Oczywiście, najlepiej byłoby smażyć na gorącym powietrzu. Alternatywnie – staraj się nie przypalać jedzenia, tylko piec do uzyskania złotego koloru.

MIT nr 3 – smażenie niszczy witaminy zawarte w warzywach

Odpowiadając na to zagadnienie, sięgamy do badań australijskich naukowców, którzy wzięli kilka warzyw – ziemniaki, bakłażany, dynię i pomidory. Przygotowali je na 4 różne sposoby; gotowanie, smażenie, smażenie na głębokim tłuszczu i pieczenie. Co ciekawe, żadna z tych metod nie zmieniła zawartości witamin – wręcz smażenie oraz smażenie w głębokim tłuszczu zwiększyło zawartość fenoli w warzywach (zostały one wchłonięte w trakcie procesu smażenia).

MIT nr 4 – jedzenie smażonych potraw powoduje nowotwory

Oczywiste jest, że większość potraw w trakcie smażenia wydziela substancje chemiczne. Rzeczywiście, mogą one uszkadzać wyściółkę jelita i powodować konieczność wzmożonych procesów regeneracji – nie każdy organizm jest na to gotowy. Ogólnie jednak jest wiele sposobów, by zminimalizować ryzyko wydzielania substancji chemicznych; np. staraj się ograniczać czas, który zajmuje smażenie – na patelnię kładź produkty w temperaturze pokojowej, po rozmrożeniu; jedzenia nie przypalaj, kontroluj proces smażenia.

Najważniejszy wniosek? Wszystko jest dla ludzi. Jeśli przygotowujesz swoje potrawy w sposób świadomy, kontrolujesz ten proces, nic się nie stanie. Nie warto rezygnować z żadnej formy przygotowania potraw; w końcu jedzenie może być przyjemnością. Po prostu staraj się ograniczać spożycie potraw smażonych, a nie będziesz musiał z nich całkowicie rezygnować.

Polecamy także:

Jak pokonać przestój w odchudzaniu? – MEGAFORMA

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Powiązane posty

Moc niacyny – mocą Twojej skóry

Czas czytania: 3 min Przy obecnym rozwoju kosmetologii i idącej za tym medycyny estetycznej – istnieje cały szereg zabiegów i środków stosowanych w celu poprawy wyglądu i kondycji naszej skóry.