Trener od zawsze – Artur Cichecki

C3A3451-2
Czas czytania: 7 min

Artur Cichecki – pasjonat sportu, trener z ogromną wiedzą i doświadczeniem. To nie jest człowiek z pomysłem – a z milionem pomysłów na minutę. Lubi przekazywać klientom zdrowe nawyki, uczyć nie tylko treningu, ale też diety. Dowiedzmy się trochę więcej o Arturze – najlepiej w wywiadzie!

Mocno zainteresowałem się treningiem MMA

MEGAFORMA (MF): Artur, jesteś jednym z głównych ekspertów na naszym portalu. Od jak dawana interesujesz się branżą fitness i aktywnością fizyczną?

ARTUR CICHECKI (AC): Swoją przygodę z treningami na siłowni zacząłem w wieku 16 lat. Wcześniej grałem w piłkę nożną. Spodobał mi się ten rodzaj treningu kiedy skorzystałem z atlasu, który stał na zapaśniczej sali. Od tamtej pory z mniejszymi lub większymi przerwami cały czas trenuję. Kiedy w 2011 roku otworzyłem własną siłownię zacząłem trenować bardziej wyczynowo co późniejszym czasie skłoniło mnie do startów w zawodach kulturystycznych i choć pomimo tego, że bardzo lubię ten sport to jednak ciężko mi było się przekonać do gabarytów, które musiałem mieć aby zrobić dobry wynik. Wystartowałem głównie po to by zdobywać doświadczenie jako trener. Właściwie od momentu kiedy zacząłem prowadzić siłownię również zacząłem interesować się całą branżą fitness i aktywnie uczestniczyć bez mała we wszystkich wydarzeniach w Polsce. Kiedy jako obserwator zauważyłem, że dobrze idzie mi typowanie wyników na zawodach postanowiłem zrobić kurs na sędziego federacji IFBB. Siłownię prowadziłem przez 6 lat i w związku wciąż rosnącą liczbą klientów na treningi personalne i tworzącą się konkurencją w postaci wielkopowierzchniowych klubów fitness zdecydowałem się zmienić profil na pracę indywidualną i stworzyć studio treningu personalnego.  Od roku mocno zainteresowałem się treningami MMA. Dzięki nowej dyscyplinie mogę się rozwijać jako człowiek i zwiększać swoją sprawność. Uwielbiam aktywność fizyczną dla mnie to synonim życia odkąd wybrałem tę drogę.

Czasem nie mogę nadążyć sam za sobą

MF: Jesteś osobą, która ma milion pomysłów na godzinę, skąd czerpiesz inspirację i energię do działania?

AC: To prawda czasem nie mogę nadążyć sam za sobą. Czasem jest to męczące ponieważ nie jestem typem człowieka, który potrafi poświęcić całe swoje życie jednej rzeczy. Przez jakiś czas z tym walczyłem wierząc, że jeśli skupię się tylko na jednym osiągnę wielki sukces. Dzięki temu, że ciągle staram się uczyć nowych rzeczy i się rozwijać zrozumiałem, że nie musi tak być. Prowadzenie wielu projektów w jednym czasie dodaje mi motywacji. Wywiera to na mnie lekką presję, dodaje adrenaliny i pozwala działać na większych obrotach. Lubię taki tryb życia więc już z tym nie walczę. Inspirację czerpię ze wszystkiego co mnie otacza i chyba właśnie dzięki temu, że ciągle walczę ze swoimi słabościami i notorycznie wychodzę ze swojej strefy komfortu wpada mi do głowy tyle pomysłów. Energię do działania mam dużą dzięki temu, że lubię to co robię. Nie zajmuję się rzeczami na których tylko mogę zarobić. Sama praca nad czymś musi być w temacie, który mnie interesuje, a drogo do celu daje satysfakcję.

MF: Co Ciebie zmotywowało do bycia trenerem personalny?

AC: Kiedy zaczynałem ćwiczyć nie było trenerów personalnych w takim wydaniu jak teraz. Nie było również tak wiele źródeł informacji dla osób, które nie wiedzą od czego zacząć. Uczyłem się z czasopism i od starszych kolegów. Często również metodą prób i błędów. Czułem, że ta nauka kosztowała mnie sporo czasu i chciałem pomóc tym, którzy będą zaczynali ćwiczyć aby oni nie musieli go marnować i robili szybsze postępy. Byłem również bardzo zadowolony z siebie, że wybrałem taką drogę i chciałem dzielić się swoją wiedzą i podejściem z innymi. Kiedyś mój tryb życia był mocno imprezowy, a otoczenie raczej nie motywowało do zmian. Gdyby nie to, że poszedłem na siłownię moje życie mogło by się już zakończyć ewentualnie prowadziłbym wegetację. Chciałem pokazać młodszym osobom, że można żyć inaczej.

MF: A inne biznesy? Mimo młodego wieku masz na swoim koncie wiele inwestycji oraz działań

AC: Już w wieku 22 lat zaczynałem prowadzić swoją pierwszą działalność równolegle z pracą w firmie wykończeniowej a była to hodowla grzybów – boczniaki. Może to się wydawać dziwne, ale kiedy miałem 16 lat dorabiałem w pieczarkarni i tak to trwało przez całe technikum. Po ukończeniu szkoły pomyślałem, że mogę w tym temacie coś działać, ale moja mama wtedy pokazała mi inne rozwiązanie mniej pracochłonne. Później inne działalności, siłownia, studio treningu personalnego, catering dietetyczny, który prowadzę do dzisiaj oraz aplikacja internetowa dedykowana trenerom personalnym i osobom ćwiczącym TrainTop. Aplikacja była wynikiem dużej liczby klientów online i układając plany treningowe i diety zauważyłem wiele powtarzalnych działań. Stwierdziłem, że na pewno można to uprościć. Zacząłem szukać jakiegoś rozwiązania, a że nie było żadnego stworzyłem swoje. Dzięki temu mogłem kilkukrotnie zmniejszyć czas pracy bądź zwiększyć ilość klientów bez obniżania standardów obsługi dając również klientom pakiet dodatkowych korzyści w postaci zdjęć ćwiczeń, filmów instruktażowych, przykładowych posiłków, a to wszystko można mieć w telefonie pod ręką. Można również prowadzić swój dziennik treningowy. Obecnie również zajmuję się pisaniem artykułów, kręceniem relacji z ciekawych obiektów, testowaniem sprzętu i recenzowaniem go.

W wieku 22 lat zaczynałem prowadzić swoją pierwszą działalność

MF: Bardzo dużo mówi się na temat otyłości, a mimo wszystko wciąż jest niewielki procent osób chodzących do klubów fitness. Co może być tego przyczyną?

AC: Sądzę, że postęp technologiczny mocno rozleniwił ludzi. Dodatkowo dostęp do cyfrowej rozrywki w postaci filmów, seriali i portali społecznościowych powoduje, że ludzie coraz częściej prowadzą siedzący tryb życia. Obecna sytuacja tylko to potęguje. Dodatkowym problemem na który niewiele osób zwraca uwagę to uwaga – zbyt profesjonalne podejście do klientów. Mówiąc profesjonalne mam na myśli tutaj osaczanie klientów z każdej strony. Wchodząc do klubu czasem czujemy się jak na statku kosmicznym i co chwilę ktoś do nas podchodzi i pyta czy czegoś nam nie potrzeba. Specjalistyczne wagi, pomiary, analizy, trenerzy personalni, dietetycy, fizjoterapeuci. Dodatkowo presja sprzedażowa w większych klubach spoczywająca na pracownikach. To wszystko powoduje ucisk i niechęć ludzi do przychodzenia do klubów. Wiele osób chce przyjść do klubu i się tylko poruszać. Nie chcą oni mieć mega wysportowanego ciała. Chcą się odstresować po pracy i zadbać o swoje dobre samopoczucie i sprawność fizyczną. Mam wrażenie, że branża trochę za mocno najechała na potencjalnego klienta, a teraz ciężko się z tego wycofać. Jednym z powodów jest również wciąż niska świadomość społeczna. Pomimo tego, że rośnie to jednak nadal jest na bardzo niskim poziomie. Edukacja ludzi to podstawa by zrozumieli, że aktywność fizyczna jest niezwykle ważna w celu utrzymania zdrowia i jest wielokrotnie tańszym rozwiązaniem niż w przypadku leczenia chorób spowodowanych jej brakiem.

MF: Będąc trenerem, pomagasz osiągać ludziom cele. A czego uczą Cię Twoi podopieczni?

AC: Moi podopieczni nauczyli mnie elastycznego podejścia do aktywności. Rozumiem dzięki nim, że nie każdy nadaje się do ciężkich treningów, nie każdy musi lubić ćwiczyć, nie każdy chce pracować nad sylwetką. Nauczyli mnie, że każdy ma inne potrzeby więc musimy szukać innych rozwiązań. Nauczyli mnie również słuchać dzięki czemu mogę ich lepiej rozumieć. Kiedy oni są zadowoleni z efektów dodają mi energii i chęci do pracy. Cieszę się kiedy zaczynają doceniać te małe podstawowe rzeczy, które płyną z systematycznych treningów. Cieszę się kiedy widzę w nich zmiany nie tylko fizyczne, ale również mentalne. Nauczyli mnie, że można ludzi skutecznie naprawiać.

MF: W jaki sposób można aktywizować społeczeństwo podczas pandemii?

AC: W dobie Internetu możemy prowadzić transmisje na żywo z treningami, zakładać grupy na portalach, dostarczać treści o charakterze edukacyjnym. Ciekawym rozwiązaniem wydaje się połączenie rozrywki z edukacją zdrowotną. W lekkiej formie przekazywanie tematów związanych z aktywnością fizyczną to coś na co ludzie mogą zwrócić uwagę. Okres zamknięcia klubów trwa już tak długo, że ludzie sami chcą się ruszać. Zdecydowanie brakuje im tego. Dobrze się sprawdzą zaplanowane i zorganizowane akcje, które obejmą duże grupy społeczne.

MF: Ostatnio zacząłeś grać w filmach…

AC: Filmy to za dużo powiedziane, ale może kiedyś…Spontanicznie podjąłem decyzję o tym aby wziąć udział w „Grach Małżeńskich”. Potraktowałem to jako rozrywkę i nowe doświadczenie. Chciałem zobaczyć jak takie programy powstają. Spodobało mi się i postanowiłem spróbować swoich sił w innych produkcjach takich jak „Kasta” oraz dwukrotnie w „Gliniarzach”. Docelowo chciałem zagrać w jednym z popularniejszych seriali „Lombard życie pod zastaw” i niespodziewanie udało mi się właśnie podpisać umowę na rolę drugoplanową dzięki, której będę mógł wystąpić w kilku odcinkach. Liczę na to, że nie tylko w jednym sezonie, ale i w kolejnych. Dla mnie to zupełnie nowa rzecz, która bardzo mnie rozwija. Daje doświadczenie przed kamerą co mi się przydaje również w pracy i prowadzeniu choćby mediów społecznościowych. Chcę również wziąć udział w innych projektach telewizyjnych, a dzięki temu mam już jakieś podstawowe zaplecze i wiem z czym to się wiąże.

Moim marzeniem jest dojść do momentu, gdzie będę mógł powiedzieć, że nie muszę pracować dla pieniędzy i robić dalej to, co robię

MF: Jakie masz marzenia i dalsze plany zawodowe?

Moim marzeniem jest dojść do momentu gdzie będę mógł spokojnie powiedzieć, że nie muszę pracować dla pieniędzy i robić dalej to co robię. Abym mógł w razie potrzeby zadbać o bliskich. Marzę o tym aby stworzyć fundację, która pomaga zwierzakom głównie psom rasy American Staffordshire (Amstaff). Pomoc w znalezieniu im domów, w leczeniu psów w schroniskach oraz zmianę ich wizerunku w opinii publicznej, która jest oderwana od rzeczywistości.

Marzę również o tym aby zagrać jedną z głównych ról w jakimś serialu bądź filmie bo choć to wyczerpująca praca to daje wiele możliwości. W planach zawodowych mam również stworzenie najbardziej rozpoznawalnej marki w branży fitness. Obecnie skupiam się na budowaniu swojej i zwiększaniu rozpoznawalności, ale zawsze dążę do czegoś większego co przekracza wyobrażenie przeciętnego człowieka. Dodatkowo fajnie było by wystąpić na jakiejś gali freakfightowej MMA w przyszłości kiedy już mój staż treningowy będzie trochę dłuższy, a moje zasięgi będą do tego typu wydarzeń odpowiednie. A kto wie może kiedyś nawet w typowo sportowej organizacji będę chciał się sprawdzić z zawodnikami o podobnym stażu.
Na ten moment pracuję nad umocnieniem obecnych biznesów i ich rozwojem, a wszelkie nowe pomysły odkładam do szuflady, a przynajmniej bardzo mocno staram się tego nauczyć.

Polecamy także:

Dobrze znaczy mądrze – przepis na trening i dietę od Ekspertki Daisy Cieślak

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Powiązane posty

Moc niacyny – mocą Twojej skóry

Czas czytania: 3 min Przy obecnym rozwoju kosmetologii i idącej za tym medycyny estetycznej – istnieje cały szereg zabiegów i środków stosowanych w celu poprawy wyglądu i kondycji naszej skóry.