Trening a kontuzje – co zrobić, kiedy naprawdę chcesz trenować, ale nie możesz?

injury
Czas czytania: 3 min

Znasz ten stan? Po wielu próbach, wreszcie finalnie udało Ci się zmotywować i wrócić do treningu. Wkręciłeś się w ten cykl od nowa – teraz nie wyobrażasz sobie dnia bez treningu, wreszcie zadbałeś o dietę i efekty zaczynają być zadowalające. I nagle – pojawia się kontuzja, która uniemożliwi Ci wykonywanie treningu przez najbliższe miesiące. Wizja jest jedna; nawyki, forma, dieta – wszystko się skończy, bo zniknie motywacja. Czy na pewno?

Po pierwsze, sprawdź, czy na pewno. Masz kontuzję nogi? Nikt nie mówi, że nie poćwiczysz klatki. Problem z barkiem? A dlaczego nie mógłbyś jeździć na rowerku stacjonarnym?

Warto upewnić się, że naprawdę nie możesz trenować, zanim się poddasz. Kluczowe jest, by robić przysłowiowe “coś” – co podtrzyma Twój nawyk, co sprawi, że będziesz przynajmniej się ruszać. Jak wiemy, taki nawyk motywuje też do trzymania diety, bo przecież nie po to się ruszasz, by spalić potem efekty złą dietą, prawda? Dodatkowo, po kontuzji wraca się dosyć trudno, a jeśli zachowasz minimum ruchomości – zawsze ułatwisz sobie ten proces.

Jeśli jednak mimo wszystko nie możesz trenować (na razie), nie odpuszczaj. Zagadnij do lekarza, ile potrwa ten stan. Większość kontuzji wręcz lepiej się goi jeśli dobierzesz odpowiednią aktywność (po czasie, gdy najgorsze już mija), ale nie nastawiaj się na cuda. Musisz wiedzieć, że będziesz wykonywać ćwiczenia, które na co dzień wydają Ci się śmieszne i nie oczekiwać żadnych efektów. Musisz przygotować się, że ten pokontuzyjny trening to bardziej lekki rozruch, ale z drugiej strony pamiętać, że pozwoli Ci on docelowo wrócić do swojej rutyny.

Wykonywanie prostego treningu również podtrzyma Twoje nawyki i ułatwi powrót.

A co robić przez pierwszy okres po kontuzji, kiedy lekarz jasno określi, że nie wolno Ci trenować? Cóż, bezruch nie wpływa dobrze na nikogo, zwłaszcza nie na osoby aktywne. Działa negatywnie głównie na naszą psychikę, warto więc o nią zadbać szczególnie.

Nie poddawaj się każdej zachciance, także jeśli chodzi o dietę – sam ze sobą lepiej się poczujesz utrzymując swoją dyscyplinę, która pozwoli Ci zachować pewną “normalność”.

Staraj się robić jak najwięcej rzeczy, które lubisz poza treningiem – jeśli jesteś tak unieruchomiony, prawdopodobnie siedzisz w domu, więc poświęć ten czas, by więcej rozmawiać z domownikami, nadrobić niedoczytane książki czy seriale – zrób to, na co zawsze masz ochotę, ale nie zawsze możesz. Oczywiście, to nie rozwiąże problemów, ale prawdopodobnie sprawi, że przynajmniej poczujesz się, jakbyś odpoczywał.

Postaraj się skupić właśnie na odpoczynku. Czasem kontuzja to pierwszy sygnał, że się przemęczasz i przerwa pozwoli Ci się zregenerować (nawet, jeśli przymusowo).

Skupiaj się na powrocie: pamiętaj, kontuzja, jak każdy inny problem zdrowotny, kiedyś się kończy. I wtedy będziesz chciał wrócić do swojego obecnego życia i jego nawyków. Niech to będzie główną motywacją, by nie popadać w marazm, zacząć się ruszać chociaż w minimalnym wymiarze wtedy, gdy tylko możesz, utrzymać dietę na tyle, na ile się da. Nasze nawyki są mocno zakorzenione i czasem są poddawane testom, ale to nie znaczy, że nie przetrwają – to już zależy tylko od nas.

Polecamy także:

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Powiązane posty

A gdyby tak trochę pokory…

Czas czytania: 3 min Zdawać by się mogło, że nie jest niczym dziwnym, iż człowiek ze swej natury lubi być chwalony, doceniany i podziwiany. Bez względu na branżę, w

Udręka to niesłychana, kiedy bolą nas kolana…

Czas czytania: 4 min Ileż to razy w przypadku sportowców, osób aktywnych, czy nawet niespecjalnie usportowionych ludzi można usłyszeć: bolą mnie kolana. Staw kolanowy w ludzkim organizmie jest niewątpliwie

Głowa to podstawa!

Czas czytania: 3 min Kiedy trenujemy, czynnie uprawiamy sport i po prostu dbamy o swój wygląd i muskulaturę, często martwimy się o przysłowiowe spadki mięśniowe, kontuzje, czy ewentualnie serce.