Tylko zjednoczeni możemy wygrać!

pexels-andrea-piacquadio-864990
Czas czytania: 8 min

Od ponad roku działa Polska Federacja Fitness, branżowi eksperci z całym zapleczem prawnym, właściciele sieciowych klubów i Ci mniejsi na własną rękę walcząc o przetrwanie. Jedni z lepszym skutkiem inni z gorszym, odpierali do tej pory częste kontrole policji i sanepidu. Coś się jednak zmieniło. Obecnie tylko całkowite zjednoczenie branży może ją uratować przed zagładą.

 

Zacznijmy od kilku komentarzy, które pojawiły się w sieci:

 

“Tomasz Napiórkowski przestańcie tylko gadać ciągle. Nic się nie zmieniło od roku. Siedziałem cicho i obserwowałem działania PFF ale mam juz tego dość. Takie rozmowy z rządem jakie robicie nic nie wniosły. Rząd robi nadal to co chce. Nie jesteście żadnym partnerem do rozmów dla nich. Co tutaj trzeba w końcu zrobić to zjednoczyć wszystkich z naszej branży i razem jako jedna siła uderzyć. Wy możecie to zrobić, zjednoczyć nas bo ponoć reprezentujecie naszą branżę. To jest bezprawie, a my Polacy się na to godzimy. Dlaczego? Bo się boimy, bo nie mamy odwagi, bo daliśmy się zastraszyć i zmanipulować, bo nie mamy jaj. Taka jest prawda. Jesteśmy sami sobie winni 😡” – Marek Prusiński / Head of Fitness Xtreme Fitness Gyms

 

“Sąd w kolejnym wyroku potwierdza nielegalność rozporządzeń, na podstawie których zabrania się prowadzenia działalności gospodarczej w obecnym stanie prawnym”. – Aleksandra Jaskólska / Fitness Klub Symetris.

 

“Osobiście uważam, że nadszedł moment żeby branża w końcu się zjednoczyła. Mam wrażenie, że wszyscy działają w małych grupkach. Pisze i dzwoni do mnie cała masa przedsiębiorców z branży, managerów, pracowników – są przerażeni. Nie bójmy się mówić głośno o tym, że służby stworzone do obrony obywatelskiej przekraczają zasady taktu i wolności. Bezprawnie „nękają”, gdyż nie można inaczej tego nazwać, kluby które funkcjonują zgodnie z prawem. Przedsiębiorcy ze strachu zamykają działalności, bo mają dość nalotów zorganizowanych grup policyjnych, wojska, z karabinami i niekiedy w kominiarkach. Od 10 lat, kiedy jestem w branży fitness nigdy nie zdarzyło mi się obserwować takiego sabotażu. Tyle mówi się o rosnącej epidemii otyłości, depresji, samobójstwach a zamyka branżę, która jest w stanie teraz pomóc wielu ludziom. Branża fitness stoi w płomieniach, musimy się zjednoczyć, żeby nie zastać zgliszczy. Bądźmy szczerzy to się szybko nie skończy. Nie chce być złym prognostą, ale mam obawę, ze otworzą nas w czerwcu/lipcu a zamkną w październiku. Tylko zjednoczeni jesteśmy w stanie coś z tym zrobić. – Ilona Wilk BUSINESS DEVELOPMENT TEAM

 

“Czytam i płakać się chce. Był już wielki protest branży fitness w Warszawie. Ilu ludzi było ? Garstka. Kibice? Dajmy im spokoj. Zawsze kibice bandyci a teraz prośba o pomoc? Naprawdę myślicie, że kibice bez pomocy społeczeństwa cos osiągną? Tyle, że złapią wyroki. Dopóki nie ruszy naród to żadne środowisko nic nie osiągnie.” – Mirosław Tkacz

 

MAJĄC TAKICH PRZYJACIÓŁ NIE POTRZEBA NAM JUŻ WROGÓW

Pamiętacie jak kilka dni temu u Artur Cichecki w wywiadzie dla Megaforma.pl wypunktowałem “starą gwardię” mówiąc, że kryzys zweryfikował co poniektórych?

 

No to zweryfikował ponownie – ‼ MEDIA BRANŻOWE ‼

Mówię to jako dziennikarz po studiach, praktyk w dziennikarstwie śledczym, redaktor i wieloletni właściciel mediów. Dotąd myślałem, że rolą branżowych mediów jest informowanie odbiorców (czytelników) o sprawach ważnych i referowanie ich w sposób pozwalający odbiorcom zrozumieć zmieniającą się dynamicznie rzeczywistość.

Tymczasem mam wrażenie, że od miesięcy gwałcicie na czas przycisk “udostępnij dalej” bez krzty namysłu, na zasadzie ‘kto pierwszy’, a myślenie analityczne zatrzymuje się na przekonwertowaniu kolejności klawiszy “Ctrl+C – Ctrl+V”.❗

I jak ktoś ma Was traktować poważnie?

Ja rozumiem, gdy rozporządzenie ma AŻ 4-5 stron, a wokoło Was nikogo z wykształceniem prawniczym na tyle rozwiniętym, by pomógł Wam zinterpretować to co wrzucacie.

Ale wczorajsze rozporządzenie NIE MA NAWET FORMATU A4, to w zasadzie JEDNO istotne zdanie.

▶ KTO ZATEM JEST WASZYM CZYTELNIKIEM? DO CZYJEJ BRAMKI GRACIE? W mojej ocenie, od dawna nie do bramki typowego czytelnika z branży, dlaczego?po wczorajszych publikacjach, Wasz czytelnik:

▶ dłużej będzie tłumaczył się własnym klientom niż ewentualnej Policji

▶ straci masę czasu w okresie świąt, na odpisywanie na wiadomości, maile i odbieranie telefonów

▶ przepłaci zdrowiem, nerwami i straconymi świętami (to niemal pewne) Wasze posty, co odbije się na jego kondycji przez cały kwiecień. Z takim wsparciem na majówkę będzie chciał sobie w łeb prędzej strzelić, niż otwierać biznes✅ za to decydenci będą zadowoleni, dlaczego:

▶ bo jednym słowem sprawili, że cała branża znów opuściła spodnie po kostki i wystawiła się na odstrzał

▶ znów potwierdziliście, że kompletnie nie rozumiecie tematu i można Was rozgrywać jak dzieci jednym wpisem na gov, a Wy sami rozbroicie własnych czytelników (za darmo)

▶ bo kolejne placówki zamkną się na własne życzenie, nigdy nie otrzymując pisemnego zakazu prowadzenia działalności, a co za tym idzie ewentualnych odszkodowań.

Codziennie pracuje z tymi właścicielami na pierwszej linii, wiem co mają w głowach i że ledwo zipią, ale WALCZĄ – mają jaja i robią to co zrobić trzeba! W odróżnieniu do WAS!

 

Wiem jak to jest mieć debet na koncie i długi do spłacenia na już, bez perspektywy spłaty. Wiem jakie spustoszenie to potrafi posiać w psychice. Do tego jeszcze dokładacie coś, czego kompletnie nie rozumiecie, stając się przedłużeniem ręki kata. Będziecie mieli ich na sumieniu, jak Boga kocham!

Jeśli nie potraficie wykonać prostej, dziennikarskiej roboty to przestańcie po prostu przeszkadzać tym, którzy na swojej robocie się znają – właścicielom, przedsiębiorcom, pasjonatom.

Rozporządzeniem powinni wprowadzić zakaz publikowania treści, przez domorosłych “redaktorów”, którzy legitymacje prasową chyba w chipsach znaleźli – może wtedy byście zrozumieli, że gdzieś w Polsce (nie przed komputerami) odbywa się codzienny dramat setek tysięcy przedsiębiorców!

Zastanówcie się lepiej, co Wy, zrobiliście przez ostatni rok, by ich wesprzeć, poza zmianą swojego “profilowego”? – Michał Kosel / Kancelaria Irbis

 

“Słyszałem też wielokrotnie stwierdzenia i opinie od bliższych i dalszych znajomych z branży: „Z kim ty gadasz?! – Im to nie warto nawet ręki podać…”„To nic nie da, daj sobie spokój…” albo najczęściej: „i tak was oszukają…”.

Być może wiele z tych tez jest prawdziwych, być może nie. Jednak pytanie, jakie warto sobie zadać jest inne – jakie mogą być długoterminowe skutki wejścia naszej branży w dialog z przedstawicielami parlamentu.

Władza się zmienia, czasem szybciej, czasem wolniej – ale wiele branż, jeszcze długo przed nami – zdało sobie z tego sprawę już dawno temu, a dziś mają swoich przedstawicieli w parlamencie lub siadają wspólnie z rządzącymi do jednego stołu, mając tym samym wpływ na to, w jakim kierunku ich branża może się rozwinąć, jakie ew. ułatwienia możemy uzyskać od państwa – chociażby w drodze legislacji czy też promocji zdrowia lub aktywności fizycznej.

Oczywiście – Każdy z Nas może teraz powiedzieć:„Eeee tam… Sami sobie poradzimy…” A ja zaryzykuję jednak stwierdzenie, że zawsze warto poszukać wszelkich akceleratorów, które wspomogą dalszy rozwój naszego sektora. I są to dziedziny, gdzie ciężko będzie cokolwiek wypracować bez współpracy z państwem.” – Tomasz Napiórkowski / Polska Federacja Fitness


Cały post można znaleźć tutaj:
https://www.facebook.com/tomasz.napiorkowski/posts/4420393894640700

 

Wiele osób czeka na konkretne i zdecydowane działania Polskiej Federacji Fitness. Na ten moment mamy taki komentarz:

“Wszyscy doświadczyliśmy masy absurdów, bezprawia, łamania protokołów, nawet w przypadku działania w 100% zgodnie z rozporządzeniem.

Zarówno duzi, średni jak i mali operatorzy podjęli decyzję o podjęciu dalszych kroków. Nie możemy tego zostawić w ten sposób, ale też nie powinniśmy walczyć w pojedynkę. Krótko i na temat.

Wszystkich właścicieli klubów fitness oraz wszelkich innych szykanowanych obiektów sportowych, które zostały zmuszone, bądź do dziś są codziennie zmuszane lub nękane przed poszczególne służby bez żadnego protokołu, trybu – tj. w totalnym bezprawiu – do zamknięcia swoich obiektów, de facto, nie znając nawet podstawy prawnej takiego działania – zapraszamy na sztab kryzysowy organizowany przez PFF, w którym również będą nasi przedstawiciele prawni, właściciele zarówno dużych, średnich oraz małych przedsiębiorstw – oraz wszyscy Ci, którzy chcą podjąć wspólną walkę z tym, co spotkało nasz sektor w ostatnim tygodniu.

Nie sensu opisywać dalej przykładów – wszyscy wiemy, co się działo i dzieje.”

 

…tak wygląda ludzkość, co jakiś czas po prostu w naszym życiu się pojawiają chore czasy, wydaje mi się, że to są te chore czasy, z którymi my mamy do czynienia.

Natomiast prędzej czy później chore czasy się kończą, zawsze. To trzeba przetrwać, trzeba zachować odpowiedni stan umysłu, odpowiednie nastawienie.

Na niektóre rzeczy nie mam wpływu, na niektóre rzeczy mam wpływ i będziemy odpowiednio reagować. Natomiast wiem, że chore czasy i problemy są częścią procesu i tak po prostu jest.” – Łukasz Dojka / założyciel sieci klubów fitness Xtreme Fitness Gyms.

 

 

W branży fitness każdy działa na własną rękę? Kiedy otwarcie klubów?

Widzimy działania albo brak działań jak niektórzy twierdzą Polskiej Federacji Fitness.

Od ponad roku możemy zaobserwować rozmowy z rządem, które wyglądają dla obserwatorów jak przepychanki polityczne. Polska Federacja Fitness ma w swoich szeregach bardzo wpływowe osoby, które również często dysponują bardzo dużym kapitałem.

Pojawia się pytanie, które często widać w komentarzach. Dlaczego PFF nie mówi oficjalnie aby kluby otwierały się masowo i podejmowały walkę z bezprawiem.

Internauci twierdzą jak możemy zauważyć, że brakuje u przedstawicieli mocniejszego języka, twardych i namacalnych działań w postaci całkowitego otwarcia branży.

Musimy jednak zauważyć, że taka sytuacja nie spotkała tylko branży fitness. Kluby taneczne, puby nie działają już ponad rok, restauracje również, a branża transportowa busów leży i kwiczy. Branża eventowa z dnia na dzień przestała istnieć.

Łukasz Dojka, który jest założycielem sieci klubów XFG jak do tej pory radził sobie z kontrolami i jego kluby były w większości otwarte na dostępnych zasadach czyli dla zawodników z licencją. Tym razem nawet on został zmuszony do zamknięcia bez podania podstawy prawnej.

Sieć XFG ma również poważne zaplecze prawne i prawdopodobnie kapitał, który umożliwia im skuteczną linię obrony. Działają jednak w obrębie swojej sieci co jest oczywiste z punktu biznesowego.

Michał Kosel, który czysto strategicznie podchodzi do całej sytuacji i woli jak to mówi nie wychylać się za bardzo i robić swoje tak by nie ściągać uwagi chcących kontrolować przedsiębiorców urzędników. Prowadzi własną grupę wsparcia oraz kancelarię Irbis, która chroni przedsiębiorców przed natarczywymi kontrolami.

Wszyscy wspomniani tutaj mają za sobą tysiące kontroli, które skutecznie odpierali przez tak długi czas. Jak widzimy rządowi skończyły się nawet te bezsensowne argumenty i udali się do działań siłowych, które są absolutnie niezgodne z prawem co potwierdzają prawnicy, a samo zamknięcie działalności jest niezgodne z konstytucją co potwierdzają wyroki sądów.

Dziś cała branża zastanawia się co w tej sytuacji zrobić. Obostrzenia mogą potrwać niestety jeszcze bardzo długo, a otwarcie może być tylko chwilowe w okresie letnim, a jesienią znowu wszystko zostanie zamknięte. Trwają ludzkie dramaty. Ludzie nie mają już za co płacić czynszów, rachunków i popadają w coraz większe długi licząc na to, że w końcu będzie normalnie. Niestety normalnie już nie będzie prawdopodobnie, a strategia na przeczekanie może się nie sprawdzić.

Dziś pojawia się pytanie czy nie warto zjednoczyć wszystkich branżowych liderów, ekspertów, prawników i usiąść przy jednym wspólnym stole do rozmów. Potrzebujemy wspólnego działania, wspólnego głosu i rozwiązań, które uchronią wszystkich. Być może będzie to masowy protest i różnego rodzaju blokady, który oprócz branży fitness połączy pozostałe branże zamknięte. Wiemy jednak, że nie mogą to być takie działania jakie były do tej pory.

“Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów” – powiedział kiedyś Albert Einstein

Czy w tak trudnej dla wszystkich sytuacji jesteśmy w stanie się zjednoczyć jako branża i odłożyć swoje interesy trochę na bok i zagrać o coś większego? Na to pytanie mogą nam odpowiedzieć tylko osoby, które mają wiedzę na ten temat, działają i reprezentują w mniejszym lub większym stopniu branżę. Czekamy na komentarze w tej sprawie. Zapraszamy do dyskusji na naszych profilach.

W poniedziałek 12 kwietnia na naszym fanpage na facebooku odbędzie się LIVE z Mecenasem Jackiem Wilkiem. Zastanowimy się wspólnie co możemy zrobić jako branża fitness w obecnej sytuacji. Zapraszamy do uczestnictwa wszystkie osoby zainteresowane.

Polecamy również:

https://megaforma.pl/branza-fitness-w-ogniu-total-fitness-just-gym-teraz-xtreme-fitness-gyms-masowe-zamkniecia-klubow-fitness-w-polsce/

Artur Cichecki

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Powiązane posty

Moc niacyny – mocą Twojej skóry

Czas czytania: 3 min Przy obecnym rozwoju kosmetologii i idącej za tym medycyny estetycznej – istnieje cały szereg zabiegów i środków stosowanych w celu poprawy wyglądu i kondycji naszej skóry.