W nieustannej pogoni za motywacją

motywacja
Czas czytania: 3 min

Jak zmotywować się do trenowania? Gdzie znaleźć motywację do zmiany na lepsze? Jaka jest Wasza motywacja do działania? – te i wiele innych pytań zalewają fora internetowe oraz skrzynki z wiadomościami trenerów, zawodników sylwetkowych i innych sportowców.
Nie byłoby w tym nic dziwnego – bowiem motywacja jest ściśle powiązana z branżą sportową. Można wręcz powiedzieć, że słowo to jest jej nieodłącznym elementem. Pytaniem jednak pozostaje, czym tak naprawdę owa motywacja jest i czy w ogóle powinno się jej szukać?

            Obserwując, czytając i słuchając ludzi, często odnoszę wrażenie, że to poszukiwanie motywacji do konkretnych działań jest świetną wymówką, aby ciągle odkładać w czasie coś, za co można zabrać się tu i teraz. Odchudzanie, praca nad sprawnością i kondycją, potrzeba zmiany pracy, nauka języka – tysiące osób do któregokolwiek z tych przedsięwzięć poszukuje właśnie motywacji. Najczęściej odbywa się to przez pisanie zapytań na forach internetowych, oglądanie filmików z dopiskiem „motywacyjny”, tudzież na kontemplacji – leżąc i patrząc w sufit. Wymieniając te (czy wiele innych) działań, możemy je śmiało zaklasyfikować jako nasze cele, czy pragnienia. Czy zatem same w sobie nie są aby najlepszą motywacją?

            Ludzie często poszukują „złotych rad”…jakichś magicznych rozwiązań, tudzież przypływu mocy z kosmosu. Ktoś, kto chce schudnąć potrafi godzinami oglądać filmy i porady treningowe w Internecie – zamiast włączyć chociażby jakiś program treningowy i zwyczajnie ruszyć! Marzący o tym, aby stanąć kiedyś w formie życia na scenie sylwetkowej – przeglądają dzień w dzień tysiące zdjęć wspaniale wyglądających zawodników – zamiast zabrać się za planowanie swojej treningowej ścieżki. Aby nie pozostawać tylko w świecie sylwetki, idźmy dalej. Niejedna osoba chcąca zmienić pracę, ciągle o niej marzy – siedząc i myśląc, jakby to było pracować tu i tu i co by się robiło co miesiąc z dużą lepszą wypłatą? Na bujaniu w obłokach często się kończy – bez chociażby podjęcia prób i starań o te właśnie marzenia.

            Potrafimy nieraz latami szukać motywacji – czegoś, co tak naprawdę jest trochę abstrakcją i nie do końca posiada nawet definicję. Chcemy czegoś, pragniemy zmian (w sobie, czy swojej rzeczywistości) – i to jest tak naprawdę jedyna i najlepsza motywacja! My jednak pomijamy ten aspekt i zaczynamy gdzieś… od końca. Takim sposobem można najprędzej przeżyć życie a magicznej „M” i tak nie znaleźć. Możemy czerpać z kogoś wzór, inspirować się, pytać jaką drogą dotarł do swoich celów? Możemy uczyć się od innych dyscypliny, czy organizacji, ale MOTYWACJĘ MAMY W SOBIE. To w naszym „ja” motywacja ma swój początek i koniec. Jeśli czegoś CHCĘ i nie ogranicza mnie ku temu żadna choroba, czy ułomność, to – przepraszam – gdzie jest niby przeszkoda? Lenistwo, brak samozaparcia, brak konsekwencji, czy chęci podjęcia ryzyka – to są najczęstsze problemy i przeszkody, a nie żaden brak motywacji.

            Codziennie dostajemy do wykorzystania kolejne 24 godziny. Mamy obowiązki, zobowiązania i zadania do wykonania. W dzisiejszym świecie bardzo często brakuje nam czasu. Wszystko się zgadza. Jednakże człowiek w pełni zdeterminowany na osiąganie swoich celów i pragnień zawsze da rade wszystko dograć tak, żeby swój cel osiągnąć. Zapytajcie wybitnych sportowców, czy w drodze do sukcesu było/ jest im łatwo, lekko i przyjemnie? Czy zawsze im się chce? Oczywiście, że nie! Często wykonywanie wielu czynności, to walka z samym sobą. Walka ze zmęczeniem, walka z czasem, walka z lenistwem. Chcąc jednak coś w życiu osiągnąć (nieważne w jakiej dziedzinie!), pokonuje się te trudności, bo MOTYWACJĘ MA SIĘ W SOBIE.

            Często nieograniczeni żadną chorobą, czy ułomnością potrafimy zachowywać się gorzej, niż ludzie realnie nią obarczeni. Paradoksalnie, ci naprawdę pokrzywdzeni przez los mają w sobie często więcej woli walki i życia, niż w pełni zdrowi i zdolni do działania ludzie. Jeśli oglądasz godzinami zdjęcia pięknych sylwetek, po czym zbierasz się na trening – świetnie! Jeśli mowy/ wpisy motywacyjne dają Ci natchnienie do działania – korzystaj z tego! Jeśli działania innych ludzi ku samorozwojowi napędzają Cię i dają kopa do pracy – nakręcaj się tym do woli! Jeśli jednak wszystkie te wymienione sytuacje są dla Was jedynie ciągłym i niekończącym się poszukiwaniem motywacji, to czas zejść na ziemię i odpowiedzieć sobie na pytanie: czy naprawdę czegoś CHCĘ? W zależności od odpowiedzi, motywacja pojawia się w ułamku sekundy, bądź też nie pojawia się nigdy.

Szukajcie tam gdzie trzeba i znajdujcie 😊 powodzenia!

Redaktor
Adrianna Kalisz


Polecamy także:



Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Powiązane posty

Cukrowe fakty i mity w pigułce

Czas czytania: 2 min Przez lata wokół cukru powstało wiele mitów. Niektóre wzięły się z plotek, inne z badań, których wyniki już dawno są nieaktualne, a jeszcze inne powstały

Jak po prostu zacząć ćwiczyć?

Czas czytania: 3 min Temat „jak zacząć ćwiczyć” to jeden z najpopularniejszych tematów na wielu blogach sportowych. Zachodzą w głowę nie tylko klienci, ale też specjaliści – jak zmotywować,

Jak zmieniać nawyki krok po kroku?

Czas czytania: 2 min Znamy wszyscy ten schemat: nic się nie dzieje, jemy źle, nie trenujemy, a potem nagle pojawia się jakiś bodziec, motywacja… I chcemy zmieniać wszystko, jeść