Z 16 miejsca po 3 krotny tytuł Mistrza Polski!

Daniel Myszkowski Mistrz Polski
Daniel Myszkowski w pierwszych swoich zawodach zajął 16 miejsce jednak to go nie powstrzymało by zdobyć 3 lata z rzędu złoty medal na Mistrzostwach Polski! Znany jest z bezczelnej formy i hardcorowej redukcji. Zobaczcie co nakręca Daniela do działania i w jaki sposób osiąga swoje cele.
Czas czytania: 6 min

Daniel Myszkowski w pierwszych swoich zawodach zajął 16 miejsce jednak to go nie powstrzymało by zdobyć 3 lata z rzędu złoty medal na Mistrzostwach Polski! Znany jest z bezczelnej formy i hardcorowej redukcji. Zobaczcie co nakręca Daniela do działania i w jaki sposób osiąga swoje cele.

Od 2018 roku zdominowałeś swoją kategorię i 3 lata z rzędu zostałeś Mistrzem Polski. To ogromny sukces! Czy od początku miałeś takie założenie by sięgnąć po złoto trzykrotnie?
Jestem osobą mega ambitną i już od samego początku mojej przygody ze startami głównym celem było zdobycie Mistrzostwa Polski. To była ciężka i kręta droga, ale się udało :] a odnośnie 3 tytułów…powiem szczerze, że w życiu bym się tego nie spodziewał.

W 2020 roku złoto z Pucharu Polski i prestiżowych zawodów Słodkiewicz Classic również powędrowało w Twoje ręce! Wygrałeś wszystko. Czy możesz być z czegoś w tym momencie niezadowolony?

To był świetny sezon i jak wiadomo apetyt rośnie w miare jedzenia. Bardzo często chęć rywalizcji i ambicja działa na moją niekorzyść. Tak było właśnie i tym razem, gdzie zdecydowałem się na start w Czechach tj. Diamond Cup Praga, pomimo choroby, wysokiej temperatury i problemów z organizmem. Wynik mówi sam za siebie, brak finału, kompletny brak posłuszeństwa ze strony organizmu, co przełożyło się na brak formy (waga startowa 76kg, dla porównania waga 2 tyg wcześniej na fiwe 81kg).

Daniel Myszkowski – Mistrz Polski

Te wszystkie sukcesy nie przyszły od razu? Wcześniej również startowałeś w zawodach. Jak to wyglądało?

Początki były naprawdę cięzkie. Pierwsze zawody w jakich brałem udział to Sopot, gdzie zajałem 16 miejsce. Kompletny brak obycia za sceną i pozowanie na  bardzo słabym poziomie, jedyne z czego byłem zadowolony to forma.

Miesiąc po zawodach w Sopocie odbywały się targi FIWE, jeszcze większy prestiż i lepsza obsada. Tu bardzo dużo kontowersji, ponieważ zajmuje 2 miesce w swojej kat. z identyczną ilością punktów co zwycięzca (wtedy już znany i ceniony zawodnik), a kolejno jestem 3 w kat. OPEN, gdzie chłopak który wygrał moją kat. jest 5.

Sukces” daje mi wiatru w żagle i decyduję się na wyjazdy zagraniczne na Arnold Classic w Madrycie, Barcelonie, Ohio…zimny kubeł wody na łeb! Dopiero, wtedy dostrzegłem przepaść formy między mną a zawodnikami z TOP-u.

2016 r. i moje pierwsze Mistrzostwa Polski, gdzie przez Trenera zostaję namówiony na wyjście w nowej kat. Atletycznej. Kompletnie błędna decyzja, porażka, brak finału…

Rok 2017 i moje drugie Mistrzostwa Polski. Świetnie przygotowana forma i bardzo mocne nastawienie. Jadąc tam liczyłem tylko na jedno tj. Złoty medal. Finalnie w bardzo mocnej obsadzie zawody kończę na 5 miejscu, co dla mnie tego dnia było sporą porażką. W późniejszych rozmowach z panelem sędziowskim okazało się, że moja forma była zbyt mocna i ostra jak na naszą kategorię.

Rok 2018 to oprawiony rozmiar i estetyka sylwetki, standardowo przy BEZCZELNYM docięciu. Dużym aspektem na który zwróciłem uwagę podczas tych przygotowań było pozowanie i prezentacja sceniczna, w której pomagał mi Jakub Cichoń. Wszystko zaskoczyło jak powinno i przyniosło oczekiwany rezultat tj. Złoty Medal decyzją wszystkich sędziów!!!

Rok 2019 i 2020 to kolejne obrony tytułów, ponownie z maksymalną ilością punktów! Do tego ostatnie Mistrzostwa w kategorii OPEN identyczna ilość punktów co zwycięzca.

FIWE tj. Słodkiewicz Clasicc i Puchar Polski. Bardzo mocna i liczna obsada ( po około 20 zawodników w kategorii) udaje mi się zgarnąć całą pulę!

2 dni – 4 złote medale!

Daniel Myszkowski – Mistrz Polski

Daniel jesteś znany z naprawdę hardcorowej redukcji i formy startowej jaką osiągasz. Czy masz swoje tajne tricki czy podchodzisz do tematu klasycznie? Jak to u Ciebie wygląda?

Zawsze po okresie startowym robię sobie przerwę od wszystkiego co jest związane ze startami tj. treningi, dieta itd. itp.

Pomaga mi to kompletnie się “wyluzować”, odpocząć od rutyny, ciężkich treningów, skupić się na sprawach, które zaniedbuje w okresie startowym… oraz pożyć chwilę jak typowy “Kowalski” spacery na lody z dziećmi, kino z żoną przy popcornie i słodkiej coli spotkania z przyjaciółmi przy dobrym jedzeniu i wódeczce.

Właśnie dzięki temu kiedy przychodzi czas przygotowań jestem wypoczęty i mega zmotywowany do pracy. Moje tajne tricki? Hmmm chyba każdy kto mnie zna powie, że ciężka praca, systematyczność. Jestem osobą, która jeśli już coś zaczyna robić musi dawać od Siebie 100%

Jak wygląda Twoja dieta w okresie przygotowawczym? Jesteś zwolennikiem diet o wysokiej zawartości węglowodanów czy może bliżej Ci do diet tłuszczowych?

Zdecydowanie dieta z  większą zawartością węglowodanów i małą ilością tłuszczy.

Stosując diety wysoko tłuszczowe czuję się źle, moja sylwetka przestaje mi się podobać , odczuwam duże zmęczenie.

Wcześniej wspominałem o moim starcie w Pradze, gdzie własnie orgaznim odmawiał posłuszeństwa i zapadła decyzja o zmianie diety na “tłuszczową”…efekt finalny już znamy.

W okresie roztrenowania czy poza sezonem startowym Twoja waga jest dużo wyższa?
Okres poza startowy był zawsze dla mnie okresem kompletnego luzu. Największa waga jaką osiągnąłem podczas tego okresu po sezonie 2018 r wynosiła 117kg…dla porównania waga ze sceny w tamtym okresie koło 75kg.
Nie przeszkadza Ci spora różnica w formie między startami, a budowaniem czy może kształtowaniem masy mięśniowej?

Jestem fanatykiem BEZCZELNEGO docięcia, ale chyba dojrzałem już na tyle jako zawodnik, że wiem, że trzeba zrobić krok w tył, aby nabrać rozpędu i mocno ruszyć w przód.

Mówi się, że zawodnicy z kategorii fitness plażowe dawniej męska sylwetka zaniedbują treningi nóg. Jak się do tego odniesiesz?

To jest kompletny mit i bzdura. Myślę, że taka “złośliwa” łatka została przypięta przez zawodników z waszych kategorii, bo nasza kategoria zaczyna dominować i cieszy się większym zainteresowaniem.

Owszem zdarza się sporo przypadków gdzie zawodnicy z naszej kat. mają mniej rozbudowane nogi, ale sam z doświadczenia i na własnym przykładzie wiem, że bardzo duża część topowcyh zawodników to byli piłkarze, którzy borykali się z poważnymi kontuzjami nóg i niestety nie są już w stanie skupić się na nich jak powinni. Stąd też wybór tej kategorii a nie innej.

Czym się zajmujesz na co dzień oprócz treningów?

Wcześniej byłem trenerem personalnym i zajmowałem się przygotowaniem zawodników do startów. Obecnie mam swoją firmę zajmującą się handlem internetowym oraz pośrednictwem transportowym. A moje najważniejsze zajęcie to wychowywanie moich dzieci.

Jak na Twoją pasję reagują Twoi najbliżsi? Wspierają Cię w działaniach?

Bardzo! Ale owszem Na początku było to traktowane jak zwykła, chwilowa zajawka.

Na początku, kiedy nie układało się po mojej myśli sporo osób gdzieś tam z boku odradzało mi dalszych startów, stwierdzając, że to chyba nie dla mnie. Na szczęście moja zawziętość, ambicja i przede wszystkim wsparcie żony było tak wielkie, że nie było szansy abym odpuścił. Teraz kiedy odnoszę całkiem znaczące sukcesy wszyscy odbierają to bardzo poważnie i mogę liczyć na bardzo duże wsparcie bliskich.

Jesteś aktywny w mediach społecznościowych zwłaszcza w okresie zawodów. Czy spotykasz się z hejtem w Twoją stronę? Jeśli tak to jak na niego reagujesz?

Oczywiście, taka jest kolej rzeczy. Im większy sukces odnosisz, tym większą uwagę na Sobie skupiasz.

Chyba każdy z nas spotyka się z negatywnym odbiorem, ja akurat jestem taką osobą, która zawsze odbiera to z uśmiechem na twarzy “nieważne co gadają, ważne że gadają”. Kompletnie nie przejmuję się złą opinią innych kierowaną w moją stronę , ludzie którzy mnie znają i na których mi zależy wiedzą jaki jestem i zdaje mi się że mają na mój temat tylko dobre zdanie :]

Odnośnie hejterów itd., niestety są to ludzie zakompleksieni, niedowartościowani, którzy lepiej czują się obrażając innych, zdaje mi się że mają na tyle smutne życie, że niestety muszą interesować się innymi

Jakie wskazówki możesz przekazać ludziom, którzy chcą spróbować swoich sił w sportach sylwetkowych i tak jak Ty osiągać najwyższe miejsca?

Przede wszystkim nigdy się nie poddawać i zawsze wierzyć w siebie, swoje cele i marzenia. Sukces to długa i ciężka droga, przeplatana wieloma porażkami…ale uwierzcie dopiero wtedy smakuje on najlepiej, kiedy wiemy ile nas kosztował!

Czujesz się szczęśliwy?

Szczęśliwy czuję się bardzo! Mam wspaniałą żonę, dwóję ukochanych dzieci, rodzinę, przyjaciół! Pracę, w której się realizuję i czerpię z niej satysfakcję.

Odnośnie startów, na pewno cieszy mnie, że jestem jednym z najbardziej utytułowanych zawodników, jeśli chodzi o starty w Polsce (w PL zdobyłem wszystko co możliwe). Cieszą mnie moje sukcesy, nawiązane relacje, piękne wspomnienia…Ale spełniony się nie czuję… Jeszcze dużo przede mną, a wiem że czas poszerzyć horyzonty i “namieszać” gdzieś dalej!

Dziękujemy za rozmowę i życzymy dalszych sukcesów!


Możecie śledzić poczynania Daniela na jego profilach:

https://www.instagram.com/daniel_dzik_myszkowski_mp/

https://www.facebook.com/DanielMyszkowskiMensPhysique

Polecamy także:

Trudna droga do sukcesu. O transformacji w branży fitness i ogromnej motywacji.

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Powiązane posty

Głowa to podstawa!

Czas czytania: 3 min Kiedy trenujemy, czynnie uprawiamy sport i po prostu dbamy o swój wygląd i muskulaturę, często martwimy się o przysłowiowe spadki mięśniowe, kontuzje, czy ewentualnie serce.

Full body workout – trening dla każdego?

Czas czytania: 2 min Najbardziej znany trening w świecie siłowni – full body workout, czyli trening całego ciała. Jak uważacie, jaki procent społeczeństwa wykonuje ten właśnie trening? Ma swoich